x

Zakonnicy od św. Michała

Ich duchowość streszcza się w hasłach: „Któż jak Bóg” oraz „Powściągliwość i praca”. W tym roku księża michalici obchodzą 90-lecie zatwierdzenia zgromadzenia.
Kiedy Bronisław Markiewicz był w klasie maturalnej, postanowił wybrać drogę kapłańską, po wydarzeniu, które jest określane jako spotkanie z nieznajomym młodzieńcem. Markiewicz nadał mu cechy nadprzyrodzone i określił go jako anioła polskiego, który przepowiadał mu przyszłe losy ojczyzny. Słuchając go, maturzysta zapragnął wziąć udział w tych wydarzeniach – mówi ks. dr Marcin A. Różański CSMA, dyrektor michalickiego gimnazjum z podwarszawskich Marek, gdzie znajduje się również dom generalny zgromadzenia.

Początkowo Bronisław miał wątpliwości związane z kapłaństwem, o czym rozmawiał ze swoim ukochanym bratem, znanym prawnikiem Władysławem Markiewiczem. – Mówił, że jeśli w ciągu pierwszego roku seminarium pozbędzie się wątpliwości, będzie wiedział, że powołanie kapłańskie jest jego życiową drogą. W uroczystość Niepokalanego Poczęcia, 8 grudnia, Markiewicz poczuł pewność, że to co wybrał, jest dobre i słuszne. Wątpliwości nie poczuł przez resztę lat kapłaństwa – opowiada ks. Różański.

Ksiądz Bronisław Markiewicz pracował w diecezji przemyskiej, potem studiował na uniwersytecie lwowskim i krakowskim. Na początku chciał dążyć do tego, aby ludzie wykształceni prowadzili biednych i prostych. Potem zrozumiał, że nie tędy droga. Zaczął zakładać szkoły dla chłopców z bardzo ubogich rodzin. Wkrótce został proboszczem, później wykładowcą w seminarium. Jednak zawsze chciał czegoś więcej. Postanowił wstąpić do zgromadzenia zakonnego.

– Księża salezjanie angażowali się życie parafii i w działalność duszpasterską z młodzieżą, podejmowali wiele inicjatyw wychowawczych. Dlatego kiedy ks. Markiewicz przez kilka lat był we Włoszech, zamierzał po powrocie zakorzenić na ziemiach polskich działalność salezjańską, do czego namawiał także bł. Augusta Czartoryskiego – tłumaczy ks. Różański. W 1892 roku ks. Bronisław wrócił do ojczyzny i objął parafię w Miejscu Piastowym.


TUTAJ WSZYSTKO SIĘ ZACZĘŁO


– Miejsce Piastowe jest dla nas szczególne, gdyż tutaj narodziła się wspólnota św. Michała Archanioła – wyjaśnia ks. Różański.

Księża michalici powstali z rodziny salezjańskiej, bowiem początkowo, do 1897 roku, ks. Markiewicz był salezjaninem. Jednak w tym roku wystąpił z macierzystej wspólnoty, a później obrał za patrona św. Michała Archanioła. Wybór ten nie było przypadkiem. – Ksiądz Markiewicz miał wielu przyjaciół. Wśród nich był książę Michał Radziwiłł, filantrop i działacz charytatywny. Ten zasugerował księdzu jako patrona św. Michała Archanioła, którego kult był w tym czasie bardzo ożywiony za sprawą papieża Leona XIII – podkreśla ks. Różański.

Anielski patron miał ułatwić drogę do zatwierdzenia zakonu. Kiedy bowiem ks. Markiewicz odłączył się od salezjanów, Kościół zwlekał z decyzją o uznaniu wspólnoty, która istniała pod nazwą świecką: Towarzystwo Powściągliwości i Pracy. Przyjąwszy św. Michała za patrona, ksiądz zaczął publikować artykuły na jego temat. Często podkreślał, że kult Księcia Aniołów w Kościele jest ciągle zbyt mały, choć jest on potężnym opiekunem.

– Ksiądz Markiewicz zachęcał, żeby michalici tam, gdzie się pojawią, zakładali kościoły pod wezwaniem św. Michała Archanioła, aby ożywić jego kult. Był to także aspekt wychowawczy, wszak św. Michał chroni człowieka przed złem. Nasz założyciel oparł swoją działalność na wychowaniu dzieci i młodzieży. Chciał, aby Archanioł był symbolem wewnętrznej walki o duszę młodego człowieka – mówi ks. dr Różański.

Wstecz...
poniedziałek, 20 października 2014

KOMENTARZE

W jedności z Kościołem

Ważnych spraw, którymi żyje w tych dniach Kościół, jest tak wiele, że można im poświęcić zaledwie po kilka zdań. I to tylko niektórym
Więcej...

Życie to nie mecz

Już za chwilę przekonamy się, czy jeszcze potrafimy walczyć o naszą przyszłość
Więcej...

Dworak widzi wszystko

W ramach rewolucyjnej wolności można krytykować i usuwać wszystko
Więcej...

Spory o wiarę i moralność

Można by powiedzieć, że Kościół jest w ciągłym kryzysie – od dwóch tysięcy lat
Więcej...

Biją na alarm

List w obronie rodziny napisało do papieża Franciszka 50 profesorów i wykładowców prawa i psychologii z USA i Europy
Więcej...

Laureaci Totusów

Dla mnie najważniejszy i – nie ukrywam – najbliższy sercu jest Totus w kategorii „Promocja człowieka, praca charytatywna i edukacyjno-wychowawcza”. Poszedł do profesora Zbigniewa Chłapa – lekarza oraz społecznika
Więcej...

Misyjność zamiast rezygnacji

Chodzi nie tyle o to, aby uczelnia była tradycyjna albo postępowa, ile o to, żeby była misyjna
Więcej...

CO? Gdzie? Kiedy?

Facebook

Modlitwa w drodze

PORADY

Dodatek mieszkaniowy

Rodziny, których sytuacja materialna jest trudna, niezależnie od przyczyny, mogą starać się o wsparcie w postaci tzw. dodatku mieszkaniowego.
Więcej...

Poczytaj mi tato

Po kilku odcinkach poświęconych grom językowym, które mogą pomóc uwrażliwić dzieci na bogactwo języka oraz rozwinąć ich kompetencję językową, chciałbym wrócić do kwestii doboru dziecięcych lektur.
Więcej...

Obrzęki

Przed tygodniem pisałam o puchnących nogach, zdarza się jednak, że obrzęk dotyczy tylko jednej kończyny. Przyczyny tego mogą być różne.
Więcej...