Co to jest sumienie?
Chociaż Biblia powołuje się na naturę ludzką i na sumienie, można jednak powiedzieć, że nie są to właściwie niezależne, odrębne racje etyki, ponieważ natura człowieka pochodzi od Boga, a działanie sumienia przejawia się w konfrontowaniu własnego postępowania z Bożym Prawem. Bóg, który jest miłością, stwórcą ludzkiej natury i sumienia, pozostaje ostatecznym źródłem prawdy moralnej.
A więc sumienie w klasycznym rozumieniu nie oznacza uprawnienia człowieka do postępowania zgodnie z własną wolą. Sumienie uzdalnia do odkrycia obiektywnej prawdy o własnych czynach oraz stałych prawd moralnych. Prawdy te wierzący znajduje w Bogu, ale niewierzący też może się do nich zbliżyć, odwołując się do natury ludzkiej (Rz 2, 14-15 powyżej).
OBIEKTYWNE CZY SUBIEKTYWNE?
Skoro w sumieniu chodzi o uzgodnienie naszych myśli z Bożymi, istnieje obowiązek kształtowania sumienia zgodnie z prawem miłości i z wolą Bożą w ogóle. Dopiero dlatego sumienie może być ostatecznym punktem odniesienia dla postępowania. A gdy sumienie rzeczywiście pozostaje w harmonii z obiektywną prawdą moralną, jest ważniejsze niż nakazy i opinie płynące z zewnątrz. Kto by postępował zgodnie z nimi, ale wbrew sumieniu, grzeszyłby.
Pojawia się tu problem sumienia, które się myli. Nawet wtedy słuszniej jest postępować zgodnie z nim. Nie oznacza to jednak prawa do dowolnego, subiektywnego osądzania. Ci, którzy tak rozumieją sumienie, czyniąc z człowieka jedynego sędziego własnych czynów, z chrześcijańskiej teorii sumienia biorą tylko element końcowy: że sumienie jest najwyższą instancją. Jednak ma to uzasadnienie tylko wtedy, gdy sumienie oparło się przedtem na stałej prawdzie moralnej, boskiej czy naturalnej, gdy się widzi sumienie jako umiejętność osądzenia siebie samego w oparciu o zasady obiektywne. Gdy sumienie działa prawidłowo, sprzeciwia się ludzkiej samowoli i wskazuje powinności.
Najjaskrawszy przykład nadużycia tego pojęcia to rzekome „sumienie”, które ma zezwalać na krajanie na kawałki trzymiesięcznych dzieci nienarodzonych. Gdy przed dwudziestu laty kodeks etyki lekarskiej tego zabronił, pojawiło się bezczelne oskarżenie o „łamanie sumień lekarzy”. Nietrudno zgadnąć, w jakiej gazecie. Tymczasem sumienia się łamie, każąc zabijać dzieci poczęte czy sprzedawać w aptece służące temu trutki.
Jednak chrześcijanin wierzy w sumienie w człowieku, w każdym człowieku, i dlatego od każdego oczekuje posłuszeństwa przykazaniu „nie zabijaj”. Wolność sumienia to prawo do przekonań, a nie do przestępstw.
Do nadużywania pojęcia sumienia może się przyczyniać niewłaściwa jego interpretacja u części teologów. Podkreślając osobową podmiotowość człowieka, jego wolność i odpowiedzialność, objaśniano sumienie nazbyt subiektywnie. Tymczasem jest to zjawisko i subiektywne, i obiektywne: pozwala wolnej osobie odkryć wyższą prawdę, uznać ją za swoją i zastosować ją do własnego życia.
Wstecz...
A więc sumienie w klasycznym rozumieniu nie oznacza uprawnienia człowieka do postępowania zgodnie z własną wolą. Sumienie uzdalnia do odkrycia obiektywnej prawdy o własnych czynach oraz stałych prawd moralnych. Prawdy te wierzący znajduje w Bogu, ale niewierzący też może się do nich zbliżyć, odwołując się do natury ludzkiej (Rz 2, 14-15 powyżej).
OBIEKTYWNE CZY SUBIEKTYWNE?
Skoro w sumieniu chodzi o uzgodnienie naszych myśli z Bożymi, istnieje obowiązek kształtowania sumienia zgodnie z prawem miłości i z wolą Bożą w ogóle. Dopiero dlatego sumienie może być ostatecznym punktem odniesienia dla postępowania. A gdy sumienie rzeczywiście pozostaje w harmonii z obiektywną prawdą moralną, jest ważniejsze niż nakazy i opinie płynące z zewnątrz. Kto by postępował zgodnie z nimi, ale wbrew sumieniu, grzeszyłby.
Pojawia się tu problem sumienia, które się myli. Nawet wtedy słuszniej jest postępować zgodnie z nim. Nie oznacza to jednak prawa do dowolnego, subiektywnego osądzania. Ci, którzy tak rozumieją sumienie, czyniąc z człowieka jedynego sędziego własnych czynów, z chrześcijańskiej teorii sumienia biorą tylko element końcowy: że sumienie jest najwyższą instancją. Jednak ma to uzasadnienie tylko wtedy, gdy sumienie oparło się przedtem na stałej prawdzie moralnej, boskiej czy naturalnej, gdy się widzi sumienie jako umiejętność osądzenia siebie samego w oparciu o zasady obiektywne. Gdy sumienie działa prawidłowo, sprzeciwia się ludzkiej samowoli i wskazuje powinności.
Najjaskrawszy przykład nadużycia tego pojęcia to rzekome „sumienie”, które ma zezwalać na krajanie na kawałki trzymiesięcznych dzieci nienarodzonych. Gdy przed dwudziestu laty kodeks etyki lekarskiej tego zabronił, pojawiło się bezczelne oskarżenie o „łamanie sumień lekarzy”. Nietrudno zgadnąć, w jakiej gazecie. Tymczasem sumienia się łamie, każąc zabijać dzieci poczęte czy sprzedawać w aptece służące temu trutki.
Jednak chrześcijanin wierzy w sumienie w człowieku, w każdym człowieku, i dlatego od każdego oczekuje posłuszeństwa przykazaniu „nie zabijaj”. Wolność sumienia to prawo do przekonań, a nie do przestępstw.
Do nadużywania pojęcia sumienia może się przyczyniać niewłaściwa jego interpretacja u części teologów. Podkreślając osobową podmiotowość człowieka, jego wolność i odpowiedzialność, objaśniano sumienie nazbyt subiektywnie. Tymczasem jest to zjawisko i subiektywne, i obiektywne: pozwala wolnej osobie odkryć wyższą prawdę, uznać ją za swoją i zastosować ją do własnego życia.
![]() | Michał Wojciechowski |
Wstecz...
niedziela, 19 maja 2013
- KSIĄDZ UWIEDZIONY - ks. H. Zieliński
- ROMANS Z KSIĘDZEM - wywiad M. Jacukiewicz z ks. dr. Markiem Dziewieckim
- MIĘDZY NIEBEM I CHLEBEM - R. Molenda
- NIE POPRAWIAJMY PAPIEŻA - J. Augustyn SJ
- EKUMENIZM CZY JEDNOŚĆ? - M. Wojciechowski
- NOWE ŚWIĘTO W KOŚCIELE - wywiad I. Świerdzewskiej z bp. Adamem Bałabuchem
- CUDZOZIEMKA RUT WZOREM WIARY - A. Kuśmirek
- FLORIAŃSKA 3: GDZIE JEST POLSKA ENERGIA?
- ZAMIENIONE BLIŹNIACZKI - M. Winiarczyk
- MIASTO 44 - E. Steczkowska
KOMENTARZE
Ksiądz uwiedziony
Duchowny w niekatolickich mediach nie jest u siebie i uczestniczy w tańcu do cudzej muzyki
Więcej...
Wierzę w cuda
Nie bez powodu mówi się, że wiara czyni cuda! A my jesteśmy tylko narzędziamy w rękach Boga.
Więcej...
Zmowy i knowania
Unia Europejska – widzimy to coraz jaśniej – nie ma wiele wspólnego z demokracją. Wręcz przeciwnie, Unia prawdziwą demokrację powoli, ale systematycznie zabija.
Więcej...
Efekt Franciszka
Papież Franciszek nie wymyśla na poczekaniu jakiegoś nowego stylu bycia papieżem. Jest po prostu sobą.
Więcej...
W katolickiej Francji
Francuski ruch protestu przeciwko "małżeństwu dla wszystkich" ukazał żywotność cywilizacji chrześcijańskiej.
Więcej...
Moc Trzeciej Osoby Boskiej
Duch Święty, żywo zaznaczając swoją obecność, przestał być abstrakcyjną ideą w myślą wielu chrześcijan.
Więcej...
Majowe, bo jest maj
Dwie godziny drogi od Warszawy jest świat, który niczego nie udaje. W którym wszystko jest na swoim miejscu: majowe jest, bo jest maj.
Więcej...
PORADY
Doliczanie stażu emerytalnego
Jeżeli od wynagrodzenia emeryta lub rencisty są odprowadzane składki ZUS, może on wystąpić o doliczenie tego okresu do ogólnego stażu emerytalnego. Dzięki temu wzrośnie wysokość pobieranego świadczenia.
Więcej...
Rebelizant, wiuki i kociuba
Jeśli czytamy, że „Towarzysze pancerni nie widzieli się półszósta roku”, to dość istotne jest, ile czasu trwała ta rozłąka. „Półszósta” to po prostu 5,5 („pięć i pół szóstego”).
Więcej...











