x

Urle wśród lasów

Nawet zimą, w chłodny, deszczowy dzień, Urle nie tracą uroku. Od ponad stu lat jest to ulubione miejsce wielu warszawiaków.
Wychodzi im naprzeciw parafia Matki Bożej Różańcowej. Wokół same lasy, niedaleko płynie Liwiec, pola i łąki są poprzecinane licznymi dróżkami i ścieżkami. Wśród sosen stoi niewielki kościół, którego otwarta brama „przechodniom ogłasza, że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza”.

– Nasza parafia, poza głównym celem jednoczenia ludzi z Bogiem, różni się od innych miejsc tym, że jest parafią leśną – mówi ks. Leszek Bieńkowski, proboszcz – i w wakacje przyjeżdżają do nas letnicy, dla których w każdą niedzielę jest dodatkowa Msza Święta polowa o godz. 17.

Ciekawa historia Urli jest z pewnością znana wielu osobom. Niegdyś należały one do cara Aleksandra I. W roku 1821 hrabia Stanisław Kostka Zamoyski otrzymał te tereny w zamian za Zamość. Zamoyscy ponad wiek byli prężnie działającymi gospodarzami, dzięki którym region rozwijał się gospodarczo. Wkrótce Urle zasłynęły z dobrego powietrza i wynajmowanych na lato domów. – Ludzie nie mogli wybrać lepszego miejsca, a z powodu granic między zaborami właściwie nie mieli dokąd jeździć. Z czasem pojawiło się dużo kolonii zakładowych, dokąd w wakacje przybywało około 5 czy 6 tys. dzieci. I do tej pory do Urli przyjeżdża wielu letników – mówi ks. Bieńkowski.

W miejscu, gdzie dziś stoi kościół, znajdował się drewniany dom, niedaleko było kasyno i pensjonaty. – Powstała nieduża kaplica, do której przyjeżdżał ksiądz z sąsiedniego Jadowa. Parafia powstała 31 lat temu. Wznoszeniem kościoła zajął się ks. Armijak, którego, jako budowniczego nie ominęły problemy typowe dla czasów PRL-u – opowiada proboszcz.

Kościół, w którym znajduje się kopia obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, ma sklepienie kolebkowe, dzięki czemu jest znakomita akustyka. To z kolei sprzyja organizacji koncertów, które w parafii odbywają się często. – W wakacje odbyło się sześć koncertów muzyki kameralnej. Oprócz tego w każdą niedzielę wakacji o godz. 18 w kościele parafialnym odbywają się pogodne wieczory. Z programami artystycznymi przyjeżdżają do nas znani i lubiani artyści. W tym roku gościli u nas m.in.: Laura Łącz, Teresa Lipowska, Tadeusz Ross, Jerzy Zelnik czy Jerzy Połomski – mówi ks. Bieńkowski.

W wakacje letnicy przychodzą do przyparafialnej kawiarenki. Odwiedzają także w ogrodzie pawie, bażanty czy osiołka. – Odczuwamy brak salki, którą właśnie budujemy. Jest nam bardzo potrzebna, bo gdy pada deszcz artyści nie mogą występować pod gołym niebem – zauważa proboszcz.

Mówiąc o parafii w Urlach, nie sposób nie wspomnieć o plenerach rzeźbiarskich – w tym roku odbył się już czwarty. Poplenerowe rzeźby artyści zostawiają przy kościele. Teraz większość z nich z powodu zimy jest schowana, ale latem zapełniają cały teren wokół świątyni. Wiosną zostaną ustawione stacje Drogi Krzyżowej. Nie brakuje tu groty Matki Bożej z Lourdes i kapliczki św. Huberta. A wszystko skąpane w zieleni, o którą dba w parafii ogrodnik. – Bardzo chciałabym, aby udało nam się zebrać resztę potrzebnych funduszy na pomnik Jana Pawła II, który wykona Teresa Pastuszka-Kowalska, autorka m.in. pomnika ks. Jerzego Popiełuszki na Żoliborzu – zdradza ks. Leszek.

Organizatorami wszystkich imprez kulturalnych są proboszcz wraz z powołanym dwa lata temu Stowarzyszeniem Przyjaciół Kultury w Urlach. – Zaangażowanie parafian jest wielkie. Cześć ludzi bierze udział w organizacji wydarzeń kulturalnych czy religijnych, inni prowadzą zbiórkę pieniędzy, jeszcze inni robią akcję odgarniania liści, których z powodu położenia kościoła nie brakuje – chwali parafian ks. Bieńkowski. – Istnieją także koła różańcowe, ministranci, scholka. Mamy też neokatechumenat, który jest chyba jedyną grupą poza miastem, na wsi, choć parafia nie jest duża, liczy 1450 wiernych.

– Rozwój człowieka ściśle związany jest z kulturą i trudno wyobrazić sobie, żeby parafia też nie łączyła się z życiem kulturalnym. Pamiętamy też, że jesteśmy parafią letniskową. Chcemy, aby letnicy u nas nie nudzili się i mile spędzali wakacje. Stąd różne inicjatywy kulturalne – kończy proboszcz.


Ewelina Steczkowska
Idziemy nr 3 (332), 15 stycznia 2012 r.
fot. Ewelina Steczkowska/Idziemy, arch. parafii Urle
Wstecz...
poniedziałek, 21 maja 2012

KOMENTARZE

Podzwonne dla Europy?

Sytuacja dzisiejszej Europy coraz bardziej przypomina tę, w której przed szesnastu wiekami znalazł się starożytny Rzym – pisze ks. Henryk Zieliński.
Więcej...

Wobec chrystianofobii

Do przemocy wobec katolików dochodzi również w krajach, w których znakomitą większość stanowią właśnie katolicy – pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Więcej...

Czeka nas nowe rozdanie?

Ekonomiści przewidują, że do końca roku co najmniej jeden kraj wyjdzie ze strefy euro – pisze Krzysztof Ziemiec.
Więcej...

Świat pana Stefana

Dziennikarz goniący za politykiem okazuje się nagle natrętem, którego można nawet uderzyć. Bo dziennikarz jest opozycyjny, a polityk rządzący – pisze Jacek Karnowski.
Więcej...

Patronka Bawarii

Od roku trwa wielkie pielgrzymowanie obrazu Matki Bożej po Bawarii – pisze Stefan Meetschen.
Więcej...

PORADY

Nasze zmartwychwstanie

Na ziemi człowiek ma inne ciało jako dziecko, inne jako dorosły, inne jeszcze na starość – a jednak ciągle pozostaje tą samą osobą. Bóg kocha nas z duszą i ciałem i po śmierci nie zmienia nas w kogoś innego - o zmartwychwstaniu ciała pisze ks. Marek Kruszewski.
Więcej...

Wizyta Gabriela

Po Niepokalanym Poczęciu drugim doniosłym wydarzeniem w życiu Maryi jest zwiastowanie. To trochę archaiczne słowo oznacza ogłoszenie, poinformowanie.
Więcej...

Niepokojące powiększenie

Węzły chłonne stanowią część układu limfatycznego. Ich rola polega na wytwarzaniu przeciwciał oraz na zatrzymywaniu komórek układu zapalnego biorącego udział w walce z zakażeniem.
Więcej...

Facebook