x

Pod natchnieniem Ducha

Celem nauczania w przypowieściach było pouczenie o Królestwie Bożym. Jezus stopniowo odsłania niewidzialną rzeczywistość, która nie była w pełni wyjaśniona przez proroków Starego Testamentu.
Jednocześnie dzieli się bólem spowodowanym zgubnym oporem swojego narodu wobec głoszonej prawdy. Ta forma przekazu nie była jednak wyrafinowaną karą za odrzucenie przez rodaków. Chrystus przecież przyszedł odnaleźć i zbawić każdego (Łk 19,10).

Po wyjaśnieniu terminów: „Królestwo Boże” i „przypowieść ewangeliczna”, trzeba przypomnieć sobie, że Jezus, który je głosił, nie spisywał ich. Dlatego do poznania Jego zamysłu potrzebna nam jest nie tylko znajomość celu nauczania, ale i świadomość drogi, jaką przeszła przypowieść od „Ewangelii mówionej” do spisanej, czyli do ostatecznej redakcji pisemnej.

Okres tylko ustnego przekazu do zapisu pierwszej Ewangelii trwa niewiele ponad 20 lat. Autorzy natchnieni wzrastali w tradycji nauczania rabinów. Od nich przejęli styl i metodę przekazu opartą na memoryzacji słów Mistrza bez konieczności utrwalania ich w pismach. Ale to przede wszystkim Duch Święty jest rękojmią autentyczności zapisanego, żywego słowa (J 16,13).

Świadczyć o Chrystusie znaczyło więc: ustnie przekazywać Jego orędzie zbawcze (kerygmat) i pilnie go strzec. To synteza działalności uczniów opisująca zasady pierwotnej katechezy apostolskiej. Całość prawd w ten sposób przekazywanych jest depozytem wiary. Z biegiem czasu słowa Jezusa wypowiadane w różnych gatunkach literackich „krystalizują się w zapisywane zbiory”. W konsekwencji pojawił się zapis całości, czyli redakcja różnych materiałów katechezy ustnej (J 14,26).

W tym kontekście powstał kierunek badań biblijnych nazywany historią form. Zajmuje się historią tradycji ustnej, przedewangelicznej. Na drodze żmudnej rekonstrukcji form ustnego przekazu pragnie się odtworzyć poszczególne etapy pierwszego nauczania, zanim zostało utrwalone w postaci tekstów Ewangelii.

Drugi kierunek badań to historia redakcji. Chodzi w niej o rozpoznanie w tekście Ewangelii śladów ewentualnych ingerencji redakcyjnych. Bo przecież każdy ewangelista miał swoje ulubione idee teologiczne.

Jak widać, aby trafnie wniknąć w myśl Chrystusa zawartą w każdej przypowieści, konieczne jest przybliżenie tamtego tła, czyli znalezienie ich życiowego kontekstu. Składają się nań trzy wymiary: życie samego Jezusa, życie pierwszych wspólnot Kościoła oraz opracowanie materiału przez ewangelistę.

Każde pokolenie musi się określić: za albo przeciw Królestwu Bożemu. Co ta przypowieść znaczy dla Ciebie?

ks. Jan Sawicki
Idziemy nr 36 (365), 2 września 2012 r.


Wstecz...

CZYTAJ PODOBNE

sobota, 30 maja 2015

KOMENTARZE

Cuda się zdarzają

Takiego przebiegu wieczoru wyborczego nie spodziewał się chyba nikt
Więcej...

Dobra zmiana

W odpowiednim momencie przyszła społeczna fala domagająca się zmiany, nowego stylu i nowych treści
Więcej...

Nowa Rzeczpospolita

Ostatnie wybory zostały przekształcone w plebiscyt na temat wartości. Co z tego wynika?
Więcej...

Powyborczy remanent

Każdy z nas musi wreszcie zacząć traktować Polskę jak Ojczyznę pisaną przez duże O
Więcej...

Prawdziwa pomoc

Za pieniądze, które kosztuje jeden azylant w Niemczech, można by w Afryce wyżywić cała wioskę
Więcej...

Homoreferendum, czyli cywilizacja śmierci

Wprowadzanie pełnoprawnych małżeństw homoseksualnych bardzo poważnie ograniczy wolność obywateli
Więcej...

CO? Gdzie? Kiedy?

Facebook

Modlitwa w drodze

PORADY

Wychowywać, ale jak?

Nie można, troszcząc się o prawdziwe dobro dziecka, uniknąć karania
Więcej...

Zmiany w zasiłkach pogrzebowych

Od 1 marca 2015 roku obowiązuje nowy, poszerzony krąg osób, którym przysługuje prawo do zasiłku pogrzebowego w przypadku pokrycia kosztów pogrzebu osoby zmarłej.
Więcej...

Niezwykły koper

Pierwsze skojarzenie z koprem włoskim to zwykle herbatka, którą zaparza się niemowlętom na kolkę.
Więcej...