Nie tak łatwo
Pozostańmy jeszcze przy chyba najtrudniejszym wezwaniu Modlitwy Pańskiej. Prosimy, aby zostały nam przebaczone wszystkie grzechy, na miarę tego, jak sami odpuszczamy innym (Mt 18,35).
Bóg uzależnił swoje przebaczenie od postawy, jaką przyjmie człowiek (Mt 25,40.45). Ciekawe, że Jezus nie powiedział: „odpuść, jako i my odpuścimy”, lecz w czasie teraźniejszym: „my odpuszczamy”. Tą boską prowokacją wyraża swą nadzieję i wiarę w człowieka.
Ale przebaczenie to nie tyle wysiłek moralny i nasza zasługa, ile udział w tajemnicy miłości Boga, który przebacza. Ojciec Jan Kłoczowski OP zwraca uwagę, że łaska przebaczenia może łatwo zostać uznana za rzecz oczywistą, czyli „łaskę tanią”. A przecież przebaczenie jest cudem. Ludzie czynią realne zło i Bóg naprawdę nie musi nam przebaczać. Przebaczenie nie należy się człowiekowi. Jest darem, a nie prawem człowieka. Warto wiedzieć, że katechizm jasno ostrzega, aby nie „grzeszyć zuchwale w nadziei Miłosierdzia Bożego” (Ga 6,7-8).
Wydaje się, że bliskość i dostępność sakramentów paradoksalnie tak rozleniwiły wielu wierzących w Polsce, że przestali cenić rozgrzeszenie i zwalniają się z troski o zbawienie. A przecież „komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie” (Łk 12,48). Jeżeli komuś spowszedniała łaska Boża, to co powie w dniu Sądu tym pokoleniom chrześcijan, którym nie śniły się te środki duchowego rozwoju, jakimi my dysponujemy? (Hbr 10,25-31).
Liczba mnoga „odpuść nam nasze” definiuje to wezwanie jako prośbę wszystkich, bo nikt nie jest bez grzechu (1J 1,8-10). Wiedz, że umiesz grzeszyć. Poza Maryją nie ma człowieka, który nie miałby udziału w ziemskiej wspólnocie zła. Prośba ta jest więc także uznaniem swojej odpowiedzialności za słowa, decyzje, czyny lub zaniedbania. Poza tym wymaga, aby mieć świadomość nie tylko swoich grzechów. Modlimy się także o przebaczenie win całej ludzkości. Wszyscy zgrzeszyliśmy i jako winowajcy potrzebujemy Bożego miłosierdzia. Dlatego konieczna jest modlitwa o umiejętność przebaczania bliźniemu, a także o zdolność proszenia o nie, gdy jesteśmy winowajcami. W tym sensie Ojcze nasz jest modlitwą trudną, bo wymagającą. Dlatego można mówić o dorastaniu do przebaczenia. Jest ono jednym z filarów pokoju, jakiego świat dać nie może (J 14,27). Językiem świata bowiem jest eskalacja odwetu. Przebaczenie zaś jest „otwarciem się na szczelinę dobra, która jest w każdym człowieku”. W tym kontekście sługa Boży kard. Stefan Wyszyński wyjaśniał pojęcie „człowieka dobrej woli” jako tego, który przebacza i każdemu chce dać szansę.
ks. Jan Sawicki
Idziemy nr 6 (335), 5 lutego 2012 r.
Wstecz...
Ale przebaczenie to nie tyle wysiłek moralny i nasza zasługa, ile udział w tajemnicy miłości Boga, który przebacza. Ojciec Jan Kłoczowski OP zwraca uwagę, że łaska przebaczenia może łatwo zostać uznana za rzecz oczywistą, czyli „łaskę tanią”. A przecież przebaczenie jest cudem. Ludzie czynią realne zło i Bóg naprawdę nie musi nam przebaczać. Przebaczenie nie należy się człowiekowi. Jest darem, a nie prawem człowieka. Warto wiedzieć, że katechizm jasno ostrzega, aby nie „grzeszyć zuchwale w nadziei Miłosierdzia Bożego” (Ga 6,7-8).
Wydaje się, że bliskość i dostępność sakramentów paradoksalnie tak rozleniwiły wielu wierzących w Polsce, że przestali cenić rozgrzeszenie i zwalniają się z troski o zbawienie. A przecież „komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie” (Łk 12,48). Jeżeli komuś spowszedniała łaska Boża, to co powie w dniu Sądu tym pokoleniom chrześcijan, którym nie śniły się te środki duchowego rozwoju, jakimi my dysponujemy? (Hbr 10,25-31).
Liczba mnoga „odpuść nam nasze” definiuje to wezwanie jako prośbę wszystkich, bo nikt nie jest bez grzechu (1J 1,8-10). Wiedz, że umiesz grzeszyć. Poza Maryją nie ma człowieka, który nie miałby udziału w ziemskiej wspólnocie zła. Prośba ta jest więc także uznaniem swojej odpowiedzialności za słowa, decyzje, czyny lub zaniedbania. Poza tym wymaga, aby mieć świadomość nie tylko swoich grzechów. Modlimy się także o przebaczenie win całej ludzkości. Wszyscy zgrzeszyliśmy i jako winowajcy potrzebujemy Bożego miłosierdzia. Dlatego konieczna jest modlitwa o umiejętność przebaczania bliźniemu, a także o zdolność proszenia o nie, gdy jesteśmy winowajcami. W tym sensie Ojcze nasz jest modlitwą trudną, bo wymagającą. Dlatego można mówić o dorastaniu do przebaczenia. Jest ono jednym z filarów pokoju, jakiego świat dać nie może (J 14,27). Językiem świata bowiem jest eskalacja odwetu. Przebaczenie zaś jest „otwarciem się na szczelinę dobra, która jest w każdym człowieku”. W tym kontekście sługa Boży kard. Stefan Wyszyński wyjaśniał pojęcie „człowieka dobrej woli” jako tego, który przebacza i każdemu chce dać szansę.
ks. Jan Sawicki
Idziemy nr 6 (335), 5 lutego 2012 r.
Wstecz...
poniedziałek, 21 maja 2012
- PODZWONNE DLA EUROPY? - ks. H. Zieliński
- ZAKONNICE XXI WIEKU - wywiad M. Glabisz-Pniewskiej z m. Jolantą Olech SJK
- KOCHANI MOI - I. Świerdzewska
- LEFEBRYŚCI: TRUDNY DIALOG - K. Gołębiowski (KAI)
- SERCE POWINNO WIDZIEĆ - wywiad o. S. Tasiemskiego OP (KAI) z kard. Robertem Sarahem
- ACH, JAKI BĘDZIE ŚLUB - E. Steczkowska
- WOBEC CHRYSTIANOFOBII - D. Kowalczyk SJ
- CZEKA NAS NOWE ROZDANIE? - K. Ziemiec
- ŚWIAT PANA STEFANA - J. Karnowski
- NARODOWE CAŁKIEM NOWE - I. Świerżewska
- PISARZ NAJBARDZIEJ WARSZAWSKI - L. Molak
- PATRONKA BAWARII - S. Meetschen
KOMENTARZE
Podzwonne dla Europy?
Sytuacja dzisiejszej Europy coraz bardziej przypomina tę, w której przed szesnastu wiekami znalazł się starożytny Rzym – pisze ks. Henryk Zieliński.
Więcej...
Wobec chrystianofobii
Do przemocy wobec katolików dochodzi również w krajach, w których znakomitą większość stanowią właśnie katolicy – pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Więcej...
Czeka nas nowe rozdanie?
Ekonomiści przewidują, że do końca roku co najmniej jeden kraj wyjdzie ze strefy euro – pisze Krzysztof Ziemiec.
Więcej...
Świat pana Stefana
Dziennikarz goniący za politykiem okazuje się nagle natrętem, którego można nawet uderzyć. Bo dziennikarz jest opozycyjny, a polityk rządzący – pisze Jacek Karnowski.
Więcej...
Patronka Bawarii
Od roku trwa wielkie pielgrzymowanie obrazu Matki Bożej po Bawarii – pisze Stefan Meetschen.
Więcej...



