x

Ukraina: Ministerstwo Polityki Społecznej blokuje pomoc z Polski dla potrzebujących

Od kilku dni ks. Stefan Batruch – polski kapłan greckokatolicki z Lublina – próbuje bezskutecznie oclić pomoc humanitarną, z jaką przybył na Ukrainę. Docelowo jest ona przeznaczona dla greckokatolickiej parafii Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w Kijowie.
2014-02-06 19:40
kg (KAI/UKGK) / Kijów
fot. PAP/EPA/IGOR KOVALENKO


Trudności z przewiezieniem pomocy stwarzają zarówno Ministerstwo Polityki Społecznej, jak i władze celne Ukrainy.

W rozmowie z przedstawicielami Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) duchowny wyjaśnił, że jest to już druga jego próba dostarczenia potrzebującym parafianom darów zebranych przez Polaków. Po raz pierwszy nie wpuścili go celnicy przez granicę, uzasadniając to tym, że parafii Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w Kijowie nie ma w wykazie organizacji, które mają prawo otrzymywać pomoc. Toteż ks. Batruch przez ponad tydzień szukał innej zarejestrowanej organizacji dobroczynnej, która zgodziłaby się przyjąć pomoc, zobowiązując się jednocześnie przekazać ją wspomnianej parafii stołecznej.

Zdaniem kapłana, znalezienie takiej organizacji „zastępczej” było bardzo trudne, gdyż wszystkie instytucje charytatywne boją się obecnie mieć cokolwiek do czynienia z władzami celnymi i z Ministerstwem Polityki Społecznej.

Za drugim podejściem księdzu udało się wprawdzie przeprowadzić transport z pomocą przez urząd celny, ale niebawem trzej celnicy, którzy się na to zgodzili, zostali zwolnieni z pracy. Obecnie cały ładunek znajduje się w Kijowie i czeka na zgodę Ministerstwa.

„Większość organizacji, z którymi się kontaktowałem, jest zastraszonych, boją się nacisków ze strony Ministerstwa. Na oclenie pomocy humanitarnej czekają one po kilka miesięcy i jedynie pojedynczym z nich to się udaje” – opowiada kapłan z Lublina. Dodaje, że jego problem jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej. „Gdy organizowaliśmy tę pomoc, nie wiedzieliśmy, jaki scenariusz zastosuje władza ukraińska, aby złamać i upokorzyć najbardziej bezbronną część swego społeczeństwa. To, co tutaj zobaczyłem, świadczy o jednym: rząd ukraiński umyślnie blokuje pomoc humanitarną dla potrzebujących” – oświadczył ks. Batruch.

Według niego działania te przypominają to, co się działo w czasie Wielkiego Głodu na Ukrainie w latach trzydziestych XX wieku. „Uważam, że w ten sposób ów bezbronny sektor społeczeństwa usiłuje się doprowadzić do jeszcze większego zubożenia, aby w czasie kolejnych wyborów był on gotów głosować za kilogram kaszy” – stwierdził z oburzeniem proboszcz z Lublina.

Zwrócił przy tym uwagę, że kilka tygodni temu Ministerstwo Polityki Społecznej wydało ustne wytyczne, aby nie clić jakiejkolwiek pomocy humanitarnej. Cała ta sytuacja wygląda niezwykle cynicznie, gdyż instytucja państwowa, a zatem istniejąca za pieniądze podatników i mająca bronić Ukraińców, świadomie stwarza przeszkody w zapewnieniu ludziom podstawowych rzeczy. „Ponieważ państwo ukraińskie nie jest obecnie w stanie zapewnić swym obywatelom niezawodnego minimum socjalnego, przeto powinno w jak największym stopniu uprościć procedury dostarczania pomocy potrzebującym, a nie przeszkadzać w tych działaniach” – podkreślił ks. Batruch.

Ministerstwo żąda obecnie spisów konkretnych osób, do których ma dotrzeć pomoc, poza tym wszystkie rzeczy mają być policzone, podana ich nazwa, ilość, wartość, masa oraz cena jednostkowa i ogólna. Zdaniem kapłana, wymagania te są nie całkiem stosowne, gdyż cały ładunek waży 15 ton, a większość znajdujących się tam rzeczy to 3 tys. swetrów i ponad 2 tys. kurtek. Ministerstwo domaga się też podania nazwisk tych, do których jest skierowana pomoc. Księdza poproszono również, aby opatrzył przywiezione dary uwagą, iż nie będą one skierowane do manifestujących na stołecznym Majdanie Niepodległości. Odmówił on stanowczo spełnienia tego żądania, gdyż – jak zaznaczył – pomoc ma być przeznaczona dla wszystkich, którzy będą jej potrzebowali.

Wstecz...
piątek, 28 sierpnia 2015

KOMENTARZE

Po co ślub?

Ludzi, którzy żyją bez ślubu i nie widzą w tym problemu, pytam zwykle, czy poszliby do spowiedzi do kogoś, kto nie jest księdzem
Więcej...

Biedni i skrzywdzeni?

Wyborcy wiedzą, że w Polsce polityka to żadne poświęcenie, tylko materialny i społeczny awans
Więcej...

Agonia monopartii

Czy ktoś, kto kocha Polskę, wycofuje się z nauczania jej historii?
Więcej...

Ważne pojęcia

Zatrważająca jest kariera słowa "homofob"
Więcej...

"Tolerancyjna" Europa

Szwajcarskiemu biskupowi grozi więzienie za to, że ośmielił się cytować Biblię mówiącą o homoseksualizmie
Więcej...

Pora otworzyć oczy

"Wyborcza" i jej przyjaciele podważają naturalne fundamenty cywilizacji, w której i dzięki której żyjemy
Więcej...

CO? Gdzie? Kiedy?

Facebook

Modlitwa w drodze

PORADY

Dziękuję, nie skorzystam

Słowo Boże pokazuje, że związanie z magią czy wróżbami rodzi czyny śmierci
Więcej...

Owoce sezonowe

Owoce sezonowe są smaczne, zawierają wiele witamin (szczególnie witaminy C) i mikroelementów.
Więcej...

Mali kucharze

Aby dzieci polubiły warzywa i owoce, muszą je bliżej poznać, oswoić się z nimi: dotknąć, powąchać, przekroić na pół, a potem przyrządzić z nich jakąś potrawę.
Więcej...