Premier już nie chce (takiej) ACTA
Nie będzie ratyfikacji ACTA w obecnej formie - zapowiedział 17 lutego Donald Tusk. Polski premier wysłał pismo do sojuszników PO i PSL w europarlamencie. Zaproponował odrzucenie umowy w kształcie wynegocjowanym przez Komisję Europejską.
List trafi do przywódców partii należących do większościowej frakcji Europejskiej Partii Ludowej, w ramach której współpracują one z PO i PSL: wszystkich premierów, kanclerz Angeli Merkel, prezydentów niektórych państw i kierownictwa EPL. Oprócz propozycji odrzucenia ACTA w obecnej formie, zawiera on też wezwanie do "przeprowadzenia zdecydowanie głębszej debaty niż do tej pory".
"Zbyt wysoka cena - wolności w internecie"
Premier przyznał, że pierwotne stanowisko Polski w sprawie ACTA, przygotowane przez urzędników w ciągu ostatnich miesięcy, było nieprzemyślane. Wskutek dyskusji zespołów eksperckich nad zapisami porozumienia i ochroną twórców w ostatnich tygodniach Tusk doszedł do wniosku, że zarówno to stanowisko, jak i sama umowa „nie odpowiadają rzeczywistości XXI wieku”.
- Chronienie praw własności, jeśli chodzi o metody, wywiedzione z doświadczeń XX-wiecznych nie przystaje do rzeczywistości, w której internet stał się przestrzenią, jeśli nie dominującą, to współistotną tej przestrzeni realnej - także jeżeli chodzi o handel, wymianę dóbr kultury i własności intelektualnej, a także dostęp do dóbr kultury – powiedział szef rządu na konferencji prasowej.
- Jeśli chcielibyśmy bronić praw własności w sposób, w jaki to opisują ACTA i do jakiego byliśmy przyzwyczajeni, prawdopodobnie musielibyśmy postulować ograniczanie wolności w internecie aż do nieskończoności. (…) Mogło by to oznaczać w konsekwencji zanik internetu [przeprowadzany] metodami administracyjnymi jako przestrzeni pełnej wolności - tłumaczył Tusk. - ACTA to próba egzekucji praw własności za zbyt wysoką cenę wolności w internecie - dodał.
"Nie miałem racji"
- Nikt nie lubi zmieniać zdania. Grzechem jest trwanie w błędzie, a nie zmiana zdania, kiedy są ku temu oczywiste przesłanki - oświadczył. - Nie miałem racji. Nie twierdzę, że moi oponenci mają rację w 100 procentach. Trzeba znaleźć nowe sposoby regulacji, które ochronią jednych i drugich w tym sporze o własność i wolność jednocześnie w internecie.
Jak powiedział Tusk, do zmiany stanowiska przekonały go argumenty, przede wszystkim jego "lawinowo rosnąca wiedza". - Ostatnich kilka tygodni sprawą ACTA zajmuję się od rana do wieczora, z istotnymi przerwami na inne elementy rządzenia - mówił.
Teraz ruch europarlamentu
Premier zapowiedział zmiany w polskim prawie, które "w dużo bardziej adekwatny sposób" podejdą do problemu wolności w internecie niż zapisy ACTA. Ocenił, że Parlament Europejski najprawdopodobniej odrzuci umowę. - Patrząc na rozkład głosów w PE, dotychczasowe zachowanie poszczególnych grup parlamentarnych (...) wydaje się, że polskie stanowisko może być uznane za jedno z wiodących w PE - powiedział.
Porozumienie ACTA zostało podpisane 26 stycznia w Tokio przez przedstawicieli 22 państw członkowskich UE oraz, w imieniu całej Wspólnoty, ambasadora unijnego w Japonii. Poza kręgiem sygnatariuszy znalazły się Cypr, Estonia, Niemcy, Holandia i Słowacja. Złożonego podpisu nie można wycofać, ale nie obliguje on do ratyfikacji umowy. Polska, Czechy i Łotwa podjęły decyzję o wstrzymaniu ratyfikacji umowy. By ACTA zaczęła obowiązywać w całej Unii, muszą ją ratyfikować Parlament Europejski i wszystkie państwa członkowskie, ponadto zgodę musi wydać Rada UE. Wysłuchanie w PE dotyczące ACTA odbędzie się 1 marca.
20120217 20:25 mz
fot. PAP/Paweł Supernak
Wstecz...
"Zbyt wysoka cena - wolności w internecie"
Premier przyznał, że pierwotne stanowisko Polski w sprawie ACTA, przygotowane przez urzędników w ciągu ostatnich miesięcy, było nieprzemyślane. Wskutek dyskusji zespołów eksperckich nad zapisami porozumienia i ochroną twórców w ostatnich tygodniach Tusk doszedł do wniosku, że zarówno to stanowisko, jak i sama umowa „nie odpowiadają rzeczywistości XXI wieku”.
- Chronienie praw własności, jeśli chodzi o metody, wywiedzione z doświadczeń XX-wiecznych nie przystaje do rzeczywistości, w której internet stał się przestrzenią, jeśli nie dominującą, to współistotną tej przestrzeni realnej - także jeżeli chodzi o handel, wymianę dóbr kultury i własności intelektualnej, a także dostęp do dóbr kultury – powiedział szef rządu na konferencji prasowej.
- Jeśli chcielibyśmy bronić praw własności w sposób, w jaki to opisują ACTA i do jakiego byliśmy przyzwyczajeni, prawdopodobnie musielibyśmy postulować ograniczanie wolności w internecie aż do nieskończoności. (…) Mogło by to oznaczać w konsekwencji zanik internetu [przeprowadzany] metodami administracyjnymi jako przestrzeni pełnej wolności - tłumaczył Tusk. - ACTA to próba egzekucji praw własności za zbyt wysoką cenę wolności w internecie - dodał.
"Nie miałem racji"
- Nikt nie lubi zmieniać zdania. Grzechem jest trwanie w błędzie, a nie zmiana zdania, kiedy są ku temu oczywiste przesłanki - oświadczył. - Nie miałem racji. Nie twierdzę, że moi oponenci mają rację w 100 procentach. Trzeba znaleźć nowe sposoby regulacji, które ochronią jednych i drugich w tym sporze o własność i wolność jednocześnie w internecie.
Jak powiedział Tusk, do zmiany stanowiska przekonały go argumenty, przede wszystkim jego "lawinowo rosnąca wiedza". - Ostatnich kilka tygodni sprawą ACTA zajmuję się od rana do wieczora, z istotnymi przerwami na inne elementy rządzenia - mówił.
Teraz ruch europarlamentu
Premier zapowiedział zmiany w polskim prawie, które "w dużo bardziej adekwatny sposób" podejdą do problemu wolności w internecie niż zapisy ACTA. Ocenił, że Parlament Europejski najprawdopodobniej odrzuci umowę. - Patrząc na rozkład głosów w PE, dotychczasowe zachowanie poszczególnych grup parlamentarnych (...) wydaje się, że polskie stanowisko może być uznane za jedno z wiodących w PE - powiedział.
Porozumienie ACTA zostało podpisane 26 stycznia w Tokio przez przedstawicieli 22 państw członkowskich UE oraz, w imieniu całej Wspólnoty, ambasadora unijnego w Japonii. Poza kręgiem sygnatariuszy znalazły się Cypr, Estonia, Niemcy, Holandia i Słowacja. Złożonego podpisu nie można wycofać, ale nie obliguje on do ratyfikacji umowy. Polska, Czechy i Łotwa podjęły decyzję o wstrzymaniu ratyfikacji umowy. By ACTA zaczęła obowiązywać w całej Unii, muszą ją ratyfikować Parlament Europejski i wszystkie państwa członkowskie, ponadto zgodę musi wydać Rada UE. Wysłuchanie w PE dotyczące ACTA odbędzie się 1 marca.
20120217 20:25 mz
fot. PAP/Paweł Supernak
Wstecz...
CZYTAJ PODOBNE
- Kard. Nycz: Kościół nie chce przywilejów
- Episkopat chce zapisu o lekcjach religii
- Avvenire: Benedykt XVI chce dotrzeć do ludzkich serc
- Premier rozmawiał o reformie emerytalnej z organizacjami wspierającymi rodzinę
- Społeczeństwo chce prawdy
- Prezydent chce zaprosić papieża do Polski
- Ziobro: GDDKiA i premier do prokuratury
poniedziałek, 21 maja 2012
- PODZWONNE DLA EUROPY? - ks. H. Zieliński
- ZAKONNICE XXI WIEKU - wywiad M. Glabisz-Pniewskiej z m. Jolantą Olech SJK
- KOCHANI MOI - I. Świerdzewska
- LEFEBRYŚCI: TRUDNY DIALOG - K. Gołębiowski (KAI)
- SERCE POWINNO WIDZIEĆ - wywiad o. S. Tasiemskiego OP (KAI) z kard. Robertem Sarahem
- ACH, JAKI BĘDZIE ŚLUB - E. Steczkowska
- WOBEC CHRYSTIANOFOBII - D. Kowalczyk SJ
- CZEKA NAS NOWE ROZDANIE? - K. Ziemiec
- ŚWIAT PANA STEFANA - J. Karnowski
- NARODOWE CAŁKIEM NOWE - I. Świerżewska
- PISARZ NAJBARDZIEJ WARSZAWSKI - L. Molak
- PATRONKA BAWARII - S. Meetschen
KOMENTARZE
Podzwonne dla Europy?
Sytuacja dzisiejszej Europy coraz bardziej przypomina tę, w której przed szesnastu wiekami znalazł się starożytny Rzym – pisze ks. Henryk Zieliński.
Więcej...
Wobec chrystianofobii
Do przemocy wobec katolików dochodzi również w krajach, w których znakomitą większość stanowią właśnie katolicy – pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Więcej...
Czeka nas nowe rozdanie?
Ekonomiści przewidują, że do końca roku co najmniej jeden kraj wyjdzie ze strefy euro – pisze Krzysztof Ziemiec.
Więcej...
Świat pana Stefana
Dziennikarz goniący za politykiem okazuje się nagle natrętem, którego można nawet uderzyć. Bo dziennikarz jest opozycyjny, a polityk rządzący – pisze Jacek Karnowski.
Więcej...
Patronka Bawarii
Od roku trwa wielkie pielgrzymowanie obrazu Matki Bożej po Bawarii – pisze Stefan Meetschen.
Więcej...



