1 maja
środa
Józefa, Jeremiasza, Filipa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Polski biskup o pracy wśród Eskimosów

Ocena: 0
5053
Oblaci są specjalistami od misji najtrudniejszych – te słowa papieża Leona XII powtarza w rozmowie z KAI biskup Wiesław Antoni Krótki OMI, ordynariusz położonej na Dalekiej Północy diecezji Churchill-Baie d’Hudson w Kanadzie.
2013-07-01 10:33:00
rk / Jaworzynka (KAI)
fot. Flickr.com / Christine Zenino / CC BY 2.0

Pochodzący z Jaworzynki na Śląsku Cieszyńskim duchowny z kanadyjskim paszportem potrafi komunikować się w języku inuktitut, którym posługują się Eskimosi zamieszkujący Nunavut i Terytoria Północno-Zachodnie. Jeszcze w czasach, gdy uczył się w niższym seminarium duchownym Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, przyszły biskup marzył, by wyjechać na najtrudniejsze misje.


Książki nie wystarczyły

Bp Krótki przyznaje, że patrząc na swoją formację w seminarium oblackim, nie mógł dokładnie przygotować się do pracy wśród Eskimosów. – Nikt nas tego nie uczył, nie mówił, jaka jest ich kultura, bo nikt tego nie wiedział – zaznacza i dodaje, że książki Centkiewiczów, które pochłaniał za młodu, poza opisami przyrody, nie były w stanie przekazać głębszych wartości związanych z rozumieniem kultury inuickiej.

– Człowiek musiał to sam wydedukować, przemyśleć i przemodlić. I zauważyłem na końcu, że oblat jest doskonale przygotowany do takiej misji. Dzieje się tak poprzez lata życia we wspólnocie, poprzez formację oblacką, jaką ja miałem przez 7 lat, a jeszcze wcześniej przez oblacką szkołę średnią. To było idealne przygotowanie – dodaje 49-letni hierarcha, który przez wiele lat pracował na Ziemi Baffina, na misjach najdalej wysuniętych na Północ w kierunku bieguna.

Zwraca uwagę, że po wielu latach sprawdza się opinia papieża Leona XII, który, gdy w 1826 roku zatwierdzał nowe zgromadzenie pod nazwą Oblatów Maryi Niepokalanej, nazwał zakonników „specjalistami od trudnych misji”. – Zawsze sobie mówiłem: jedź, gdzie jest najtrudniej, jedź, gdzie nikt nie chce być – opowiada i zwraca uwagę, że do pełnienia trudnej misji przygotowała go też kultura góralska, w której wzrastał od dzieciństwa.


Pokochać kulturę

– To są ludzie wspaniali, kochający, bardzo ciepli. Duchem i sercem to niesamowicie gorący ludzie. Są uparci, w tym sensie, że jeśli mają jakiś cel w życiu, nikt ich nie powstrzyma przed jego osiągnięciem. W takiej atmosferze się wychowywałem. Miałem wspaniałych sąsiadów. To ludzie pełni zgody, zrozumienia i przebaczenia. Żyłem w atmosferze jedności, dobra, radości – mówi ordynariusz, który miał 12 lat, gdy zmarł mu ojciec. Niedługo potem zwierzył się mamie, Annie, że chce wyjechać na Północ. – I tak zostało, i tak jest, i tak będzie – dodaje.

Zdaniem biskupa, kluczem do asymilacji w nowych warunkach życia na misji jest pokochanie kultury, w jakiej przyszło pracować. – Jak człowiek pokocha tę kulturę, nie będzie miał problemów. Trzeba stać się częścią kultury. To człowieka zmienia, ale nie trzeba się tego bać. W moim przypadku było to bardzo łatwe, bo to, co znalazłem na Dalekiej Północy, było tym, co zawsze chciałem – zaznacza i jako przykład miłości do tamtej kultury podaje chęć opanowania języka Inuitów.

– Nie mogę powiedzieć, ze znam język inuktitut perfekcyjnie, ale mogę się nim porozumiewać, komunikować. To wystarczy, by pokazać drugiemu, że się go kocha, że się zrobi dla niego wszystko. To możliwe, jeśli człowiek jest pierwszą po Bogu wartością w życiu – podkreśla.


"Na skuter już nie wsiadam, nie poluję"

Biskup zastrzega, że radość z nominacji biskupiej nie powinna przesłaniać realnych wyzwań, jakie przed nim obecnie stoją. – Moja rodzina bardzo się cieszyła, natomiast ja mówię: nie skaczcie z radości, to nie takie hop-siup, teraz dopiero się zacznie – opowiada i przyznaje, że zastanawia się, dlaczego Pan Bóg wybiera właśnie jego, człowieka z Jaworzynki, do tego zadania. – Nie jestem specjalnie wykształcony, ledwo przeszedłem przez studia, czasami z potknięciami. Nie ma czym się chlubić, ale to prawda. A jednak Pan Bóg miał plan – zastanawia się.

– Co się zmieniło od lutego bieżącego roku, kiedy przyszła nominacja? Więcej na skuter nie wsiadam, broni w ręce nie trzymam, nie poluję – śmieje się biskup i wskazuje, że jednym z podstawowych zadań, przed którym stoi, jest kwestia, czy przenosić kurię z Manitoby w głąb terytoriów misyjnych. Przyznaje także, że poważnym problemem jest brak kapłanów.

Diecezja Churchill-Baie d’Hudson ma 2,3 mln km kw. Na jej terenie mieszka 33,5 tys. osób, z czego 9,5 tys. katolików. Posługę duszpasterską pełni tam 16 kapłanów zakonnych i 3 diecezjalnych.


Oblat z Beskidów

30 czerwca w rodzinnej Jaworzynce odbyły się prymicje wyświęconego miesiąc temu biskupa Krótkiego. W uroczystościach w parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła, z udziałem biskupa Tadeusza Rakoczego, uczestniczyli licznie mieszkańcy ponad 3-tysięcznej beskidzkiej wsi, leżącej nieopodal czeskiej i słowackiej granicy. Obecni byli kapłani diecezjalni oraz misjonarze oblaci Maryi Niepokalanej z polskiej prowincji oraz pracujący na misjach w Kanadzie i na Ukrainie, klerycy, siostry zakonne oraz najbliżsi z rodziny biskupa (więcej na ten temat).

Bp Wiesław Antoni Krótki urodził się 12 czerwca 1964 r. w Istebnej. W 1979 r. wstąpił do niższego seminarium duchownego Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. 7 września 1983 r. rozpoczął nowicjat, a 8 września 1988 r. złożył w nim śluby wieczyste. 19 czerwca 1990 r. przyjął święcenia kapłańskie, po czym od razu wyjechał do pracy misyjnej na Północy Kanady.

W latach 1999-2005 był przełożonym delegacji oblatów nad Zatoką Hudsona. Dotąd był proboszczem parafii pw. św. Stefana w Igloolik, jednej z najstarszych misji na tym terenie. Obsługiwał stamtąd jeszcze pięć innych misji na Ziemi Baffina: Sanerajak, Iqaluit, Pond Inlet, Nanisivik i Arctic Bay, przy czym te ostatnie są oddalone od Igloolik o 1 do 1,5 tys. km. W 1996 roku otrzymał obywatelstwo Kanady.

Oblat o. Krótki przyjął sakrę biskupią 30 maja w eskimoskiej osadzie Rankin Inlet. Głównym konsekratorem był odchodzący na emeryturę 77-letni bp Reynald Rouleau OMI (więcej na ten temat).

Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, założone w 1816 r. przez św. Eugeniusza de Mazenoda, ma na celu przepowiadanie Ewangelii najbardziej opuszczonym i potrzebującym. Hasłem Zgromadzenia jest: „Evangelizare pauperibus misit me” ("Posłał mnie, bym głosił Dobrą Nowinę ubogim").
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 1 maja

Środa, V Tydzień wielkanocny
Wspomnienie św. Józefa, rzemieślnika
Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę.
Kto trwa we Mnie, przynosi owoc obfity.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): J 15, 1-8
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)


ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter