x

Ks. Lemański - anatomia rozegrania konfliktu

Oświadczenie Kurii stwierdza też, że "Biskup Ordynariusz podczas tej rozmowy ani nigdy potem nie ograniczał i nie zakazywał ks. Lemańskiemu działalności na rzecz dialogu chrześcijańsko-żydowskiego. Co więcej, wraz z ks. Lemańskim sam brał udział w obchodach rocznicy likwidacji getta w Otwocku, z udziałem przedstawicieli Wspólnoty Żydowskiej i wygłosił tam przemówienie, przyłączając się do wspólnego marszu i modlitwy u stóp pomnika ofiar".

Na koniec autorzy Oświadczenia Kurii stwierdzają, że "Imputowane Księdzu Arcybiskupowi, że miałby dopytywać ks. Lemańskiego o znak obrzezania i o przynależność do Narodu Żydowskiego jest bezsensowne z powodu braku motywów i celu. Byłoby to absurdalne również w świetle danych osobowych ks. Lemańskiego będących w posiadaniu Kurii Biskupiej (dokumenty Chrztu, Bierzmowania, życiorys). Sposób postawienia oskarżenia przez ks. Lemańskiego sugerował jednocześnie, że rzekome pytanie o religijny znak przymierza z Bogiem, charakterystyczny dla dwóch religii monoteistycznych było przejawem molestowania seksualnego".

Te wyjaśnienia, choć wyczerpujące i rzucające światło na osobowość duchownego – nieposłusznego, skłonnego do samowoli, roszczącego sobie prawo do podejmowania decyzji, które leżą w gestii jedynie biskupa diecezji – nie przebiły się już do opinii publicznej z taką mocą. Była ona urabiana przez kilka dni, nie miała "twarzy" szlachetnego proboszcza, samotnego szeryfa i równocześnie – skrzywdzonej ofiary. W urzędowym piśmie nie było żadnych emocji.

W tym samym dniu, w którym ukazało się oświadczenie Kurii, ks. Lemański złożył tam odwołanie od decyzji abp. Hosera w związku ze swoim przeniesieniem z Jasienicy. Znowu towarzyszyły mu kamery i po raz kolejny podkreślił, że nie zgadza się z decyzją, bo uważa ją za krzywdząca i niesprawiedliwą.


Nagła zmiana frontu

Przez cały czas dotychczasowy proboszcz Jasienicy był w centrum uwagi wszystkich mediów. Duchowny był gościem największych stacji telewizyjnych, udzielał niezliczonych wywiadów. Nie tylko on był w świetle reflektorów, ale też parafianie, którzy chętnie się wypowiadają, deklarując, że obronią swojego proboszcza. – On jest nasz! – mówili dziennikarzom zapowiadając opór, nawet zastosowanie przemocy. Najbardziej spektakularnym wydarzeniem tych dni była próba przejęcia parafii przez nowo wyznaczonego administratora. W poniedziałek, 15 lipca, po porannej Mszy św. przybył kanclerz Kurii ks. Wojciech Lipka wraz z dziekanem ks. Władysławem Trojanowskim i administratorem ks. Grzegorzem Chojnickim.

W obecności kamer ks. Lemański zadeklarował, że musi być zgoda rady parafialnej na wpuszczenie nowego proboszcza (rzecz absolutnie niezgodna z prawem kanonicznym). Odmówił odczytania dekretu Arcybiskupa, i szczuł własnych parafian: "To jest ten ksiądz, który, jak pojechałem rozmawiać o problemach w parafii, mówił, aby mi «sieknąć suspensę». To jest ten ksiądz, co, gdy chcieliście przedszkole na plebanii, powiedział, że nie będziecie mieli przedszkola". Dziekanowi Trojanowskiemu zarzucił, że nie zna prawa kanonicznego. – Trzeba się uczyć, księże Władysławie – ironizował. Duchowni, którzy zorientowali się, że nic nie wskórają, w atmosferze linczu – gwizdów i wrogich okrzyków – udali się do samochodu, który popchnęło kilku bardziej krewkich parafian.

Po południu nastąpiła zupełnie niespodziewana, nagła zmiana frontu: ks. Lemański opublikował kolejne oświadczenie, że podporządkuje się decyzji Arcybiskupa. Dziękował parafianom "za wsparcie i życzliwość". Zapewnił, że "Nasze bycie razem przez ostatnich siedem lat było dla mnie ważnym i niezapomnianym doświadczeniem na mojej życiowej drodze", bo bardzo wiele się od nich nauczył. Stwierdził, że "Niedzielne wieczorne zgromadzenie przy plebanii i to, co się wydarzyło przed kościołem dziś rano, dowodzi jak ciężko jest zapanować nad rozbudzonymi emocjami. To jest zrozumiałe, ale niczemu nie służy i szkodzi nam wszystkim". Przeprosił tych, którzy poczuli się dotknięci lub zgorszeni. "Zdecydowałem podporządkować się decyzji Księdza Biskupa Ordynariusza w mojej sprawie. W najbliższym czasie przekażę kierowanie parafią wyznaczonemu administratorowi. Wyprowadzę się z domu parafialnego i poza parafią będę czekał na prawomocne rozstrzygnięcie Stolicy Apostolskiej w tej sprawie" – zapowiedział ks. Lemański.

Nie wiadomo, co skłoniło go do tego kroku – ekspertyza kanonisty ks. dr hab. Piotra Majera z Instytutu Prawa Kanonicznego UPJPII w Krakowie, która stwierdza, że ks. Lemański został odwołany nie za karę, ale w trybie administracyjnym, więc odwołanie od dekretu nie zawiesza jego wykonania? Być może świadomość, że zamieszanie w parafii będzie argumentem na jego niekorzyść na szczeblu watykańskiej kongregacji. Optymalnym rozwiązaniem byłoby, gdyby krok ten podyktowany był świadomością, że sposób rozegrania konfliktu z przełożonym, na jaki się zdecydował, był najgorszy z możliwych.

Dzień później ks. Lemański odbył rozmowę w Kurii diecezji warszawsko-praskiej o czym poinformował też parafian. Powiedział, że nie zamieszka w Domu Księży Emerytów, a u "zaprzyjaźnionego księdza Jana". Oraz, że nie skorzysta z Funduszu Kapłańskiego Wsparcia, bo są one przeznaczone dla księży schorowanych i w trudnej sytuacji materialnej.

W niedzielę, 21 lipca podczas Mszy św. o godz. 10 wspólnocie parafialnej zostanie przedstawiony administrator ks. Grzegorz Chojnicki.

W głównym nurcie

Niemal od roku ks. Lemański jest "nadsumieniem" Kościoła w Polsce. Domaga się surowych kar dla pedofilów, ubóstwa księży, zrozumienia trudnej sytuacji par, sięgających po zapłodnienie in vitro. Dla wielu mediów jest ubogim i pokornym proboszczem z Jasienicy, który naraził się potężnym kościelnym decydentom. Niektórzy widzą w nim szansę na odnowę Kościoła.

Wstecz...
wtorek, 29 lipca 2014

KOMENTARZE

Po stu latach mądrzejsi?

Każdy pretekst może posłużyć do rozpętania światowej pożogi, której w demokratycznym społeczeństwie nikt nie chce
Więcej...

Putin testuje granice

Jeżeli tragedia pasażerów i obsługi malezyjskiego Boeinga ujdzie Putinowi na sucho, posunie się on dalej
Więcej...

Czy wszystko ma cenę?

Czy 300 obywateli zachodniego świata, którzy zginęli w katastrofie Boeinga, znaczy więcej niż tysiąc zabitych Ukraińców?
Więcej...

Nowi pasterze

Nadeszło to, co przed wieloma laty przepowiedział kard. Meisner: niemiecki Kościół stanie się małą trzódką
Więcej...

Pocztówka z Barcelony

Sagrada Familia jest miejscem, w którym czujesz się zaproszony do modlitwy, do zwrócenia myśli i serca ku Bogu
Więcej...

Parlamentarny ekspres

Jak w europarlamencie „prawom mniejszości” do poważnego głosowania przeciwstawia się „prawa większości” do szybszego zakończenia obrad
Więcej...

Skąd biorą się dzieci?

Czy nasi ustawodawcy na skórze swoich obywateli muszą się przekonać o krótkowzroczności swojej polityki?
Więcej...

CO? Gdzie? Kiedy?

Facebook

Modlitwa w drodze

PORADY

Moda na śląskie

Choć lato w pełni, a wokół panuje moda na pozwalającą pozbyć się zbędnych kilogramów kuchnię śródziemnomorską, obfitującą w warzywa i ryby, od czasu do czasu warto powrócić do rodzimej tradycji.
Więcej...

Dojrzewanie dziecka

Dojrzewanie to przekształcanie się dziecka w osobę dojrzałą emocjonalnie, psychicznie i płciowo.
Więcej...

Apage, satanas!

Istnieje pokusa załatwienia za pomocą egzorcyzmów tego, co powinno się wykonać w codziennej pracy nad sobą
Więcej...