Wszyscy jesteśmy moherami
Pomijanie Telewizji Trwam w dostępie do nadawania cyfrowego jest pogwałceniem praw obywatelskich milionów ludzi wierzących - pisze ks. Henryk Zieliński.
Próby tłumaczenia powodów odmowy przyznania Telewizji Trwam miejsca na jednym z multipleksów cyfrowych, zafundowane nam ostatnio przez przedstawicieli Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, uważam za pokrętne.
Najpierw Katarzyna Twardowska, rzeczniczka rady, stwierdziła, że przeważyły kryteria zapewnienia widzom różnorodnej oferty programowej i zagwarantowania powodzenia finansowego całemu przedsięwzięciu. Potem Krzysztof Luft, jeden z minowanych przez prezydenta Bronisława Komorowskiego członków rady, w wypowiedzi dla KAI ogłosił, że protesty przeciwko wykluczeniu TV Trwam są nieporozumieniem. Bo TV Trwam dzięki transmisji satelitarnej i sieci kablówek będzie mogła docierać do 80 proc. odbiorców, a na tym multipleksie nie będzie także TVN 24 i Polsat News. Manipulacja polega na tym, że ani TVN 24, ani Polsat News nie starały się o miejsce na tym multipleksie, bo jest on przeznaczony dla kanałów bezpłatnych. Przemilczał także, że TVN i Polsat mają już zapewnione na multipleksach po kilka kanałów. A skąd Luft wziął owe 80 proc. w zasięgu anten satelitarnych i kablówek, pozostaje jego słodką tajemnicą.
Podobnie bałamutne są argumenty Katarzyny Twardowskiej. Bo o jaką to niby różnorodność programową chodziło, skoro dwie spośród czterech wolnych częstotliwości przydzielono stacjom muzycznym? Dodajmy – należącym do jednego holdingu! Zarówno Eska TV, jak i discopolowa Polo TV są bowiem częścią ZPR-ów należących do Zbigniewa Benbenka, właściciela wielu inicjatyw medialnych i rozrywkowych, w tym również salonów gier Bingo Centrum i udziałów w sieci Casino Orbis. Trzeci, też rozrywkowy kanał ATM Rozrywka TV jest w powijakach. Więcej uwagi temu „bogactwu” oferty programowej poświęca w swoim felietonie o. Dariusz Kowalczyk SJ. O tym zaś, jak bardzo KRRiT badała możliwości finansowe podmiotów ubiegających się o częstotliwość, świadczy historia nadawcy Kino Polska, który miesiąc po otrzymaniu koncesji rezygnował z niej właśnie z powodów finansowych. Tymczasem toruńska stacja od dawna jest gotowa finansowo i technicznie sprostać przedsięwzięciu.
O co może zatem chodzić Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji? Wobec braku jasności w przyznawaniu koncesji domysły narzucają się same. Bo skoro o wszystkim decydowało gremium zdominowane przez PO i SLD, to mogło chodzić o brutalne domknięcie układu medialnego w Polsce, aby definitywnie podporządkować go jednej opcji ideologicznej. Telewizja Trwam i Radio Maryja do tej układanki nie pasują. Często ujawniają fakty niewygodne dla rządzących. Integrują społeczeństwo wokół Kościoła i patriotyzmu. Przypominają o niezmiennych chrześcijańskich i ludzkich wartościach. Dają prawo głosu tym, dla których nie ma miejsca w mainstreamowych mediach. W dobie spychania programów katolickich w Telewizji Polskiej na margines oglądalności TV Trwam jest ostatnio jedyną stacją, która transmituje pielgrzymki papieskie i najważniejsze uroczystości religijne w polskich diecezjach. Pomijanie jej w dostępie do nadawania cyfrowego jest pogwałceniem praw obywatelskich milionów ludzi wierzących.
Proszę zatem wszystkich Czytelników „Idziemy” o wysyłanie na ręce Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jana Dworaka protestów przeciwko odmowie TV Trwam dostępu do multipleksów. Niezależnie czy korzystają z TV Trwam, czy nie. Wobec dyskryminacji jedynej katolickiej telewizji w Polsce i milionów ludzi wierzących wszyscy jesteśmy „moherami”.
ks. Henryk Zieliński
henryk.zielinski(at)idziemy.com.pl
Idziemy nr 3 (332), 15 stycznia 2012 r.
Wstecz...
Najpierw Katarzyna Twardowska, rzeczniczka rady, stwierdziła, że przeważyły kryteria zapewnienia widzom różnorodnej oferty programowej i zagwarantowania powodzenia finansowego całemu przedsięwzięciu. Potem Krzysztof Luft, jeden z minowanych przez prezydenta Bronisława Komorowskiego członków rady, w wypowiedzi dla KAI ogłosił, że protesty przeciwko wykluczeniu TV Trwam są nieporozumieniem. Bo TV Trwam dzięki transmisji satelitarnej i sieci kablówek będzie mogła docierać do 80 proc. odbiorców, a na tym multipleksie nie będzie także TVN 24 i Polsat News. Manipulacja polega na tym, że ani TVN 24, ani Polsat News nie starały się o miejsce na tym multipleksie, bo jest on przeznaczony dla kanałów bezpłatnych. Przemilczał także, że TVN i Polsat mają już zapewnione na multipleksach po kilka kanałów. A skąd Luft wziął owe 80 proc. w zasięgu anten satelitarnych i kablówek, pozostaje jego słodką tajemnicą.
Podobnie bałamutne są argumenty Katarzyny Twardowskiej. Bo o jaką to niby różnorodność programową chodziło, skoro dwie spośród czterech wolnych częstotliwości przydzielono stacjom muzycznym? Dodajmy – należącym do jednego holdingu! Zarówno Eska TV, jak i discopolowa Polo TV są bowiem częścią ZPR-ów należących do Zbigniewa Benbenka, właściciela wielu inicjatyw medialnych i rozrywkowych, w tym również salonów gier Bingo Centrum i udziałów w sieci Casino Orbis. Trzeci, też rozrywkowy kanał ATM Rozrywka TV jest w powijakach. Więcej uwagi temu „bogactwu” oferty programowej poświęca w swoim felietonie o. Dariusz Kowalczyk SJ. O tym zaś, jak bardzo KRRiT badała możliwości finansowe podmiotów ubiegających się o częstotliwość, świadczy historia nadawcy Kino Polska, który miesiąc po otrzymaniu koncesji rezygnował z niej właśnie z powodów finansowych. Tymczasem toruńska stacja od dawna jest gotowa finansowo i technicznie sprostać przedsięwzięciu.
O co może zatem chodzić Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji? Wobec braku jasności w przyznawaniu koncesji domysły narzucają się same. Bo skoro o wszystkim decydowało gremium zdominowane przez PO i SLD, to mogło chodzić o brutalne domknięcie układu medialnego w Polsce, aby definitywnie podporządkować go jednej opcji ideologicznej. Telewizja Trwam i Radio Maryja do tej układanki nie pasują. Często ujawniają fakty niewygodne dla rządzących. Integrują społeczeństwo wokół Kościoła i patriotyzmu. Przypominają o niezmiennych chrześcijańskich i ludzkich wartościach. Dają prawo głosu tym, dla których nie ma miejsca w mainstreamowych mediach. W dobie spychania programów katolickich w Telewizji Polskiej na margines oglądalności TV Trwam jest ostatnio jedyną stacją, która transmituje pielgrzymki papieskie i najważniejsze uroczystości religijne w polskich diecezjach. Pomijanie jej w dostępie do nadawania cyfrowego jest pogwałceniem praw obywatelskich milionów ludzi wierzących.
Proszę zatem wszystkich Czytelników „Idziemy” o wysyłanie na ręce Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jana Dworaka protestów przeciwko odmowie TV Trwam dostępu do multipleksów. Niezależnie czy korzystają z TV Trwam, czy nie. Wobec dyskryminacji jedynej katolickiej telewizji w Polsce i milionów ludzi wierzących wszyscy jesteśmy „moherami”.
ks. Henryk Zieliński
henryk.zielinski(at)idziemy.com.pl
Idziemy nr 3 (332), 15 stycznia 2012 r.
Wstecz...
czwartek, 23 lutego 2012
- NIEBEZPIECZNA GRA - ks. H. Zieliński
- DLA KOGO DYSPENSA? - I. Świerdzewska
- PRZED NAMI DROGA - wywiad R. Molendy z ks. prał. dr. Piotrem Prietem z Opus Dei
- MILCZĄCY JEZUS CZYLI GORZKIE ŻALE - M. Buczkowski
- NARRACJE PASYJNE EWANGELII (1): MODLITWA W OGRÓJCU I POJMANIE JEZUSA - ks. P. Klimek
- NIE DO UNIESIENIA - M. Florek-Mostowska
- PEWNIE NIE WIESZ - V. Grzybowska
- EWANGELIZOWANIE WARSZAWY - wywiad R. Molendy z ks. prał. Henrykiem Małeckim
- NOWI KARDYNAŁOWIE - W. Świątkiewicz
- W DZIECIACH NADZIEJA - J. Karnowski
- TERAZ EMERYTURY - K. Ziemiec
- SUMA WSZYSTKICH SKANDALI - S. Meetschen
- CZAS POSTU - o. D. Kowalczyk SJ
KOMENTARZE
Niebezpieczna gra
Zabawa z mediami przypomina czasem zabawę odbezpieczonym granatem. Z tą różnicą, że w zabawie z mediami ryzyko śmierci – głównie cywilnej – jest chyba większe - pisze o sprawie Madzi z Sosnowca ks. Henryk Zieliński.
Więcej...
W dzieciach nadzieja
Zmuszanie Polaków do pracy do późnej starości będzie miało ten namacalny skutek, że pozbawi młodych rodziców bezcennej pomocy dziadków – skuteczne sposoby wyjścia ze społecznej zapaści pokazuje Jacek Karnowski.
Więcej...
Teraz emerytury
Zdecydowana większość 40-latków przytakuje pewnie wicepremierowi Pawlakowi, który odważnie i szczerze przyznał, że „nie za bardzo wierzy w państwowe emerytury” – pisze Krzysztof Ziemiec.
Więcej...
Czas postu
Post nie jest negacją życia, negacją ciała. Post nakierowany jest na życie cielesne i nadprzyrodzone – o właściwym podejściu do postu pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Więcej...
Suma wszystkich skandali
Wielki Post to czas krytycznej autorefleksji, z pewnością również dla byłego już prezydenta Niemiec Christiana Wulffa. Naturalnie, także jego poprzednicy niemal zawsze zamieszani byli w mniejsze lub większe skandale, jednak sprawa dotycząca Wulffa ma zupełnie nowy wymiar.
Więcej...









