x

W co gra Ziobro?

O tym, że napięcie między Jarosławem Kaczyńskim a Zbigniewem Ziobrą narastało od lat, wiedzieli tylko wtajemniczeni lub bardzo uważni obserwatorzy sceny politycznej – pisze Jacek Karnowski.
No i nie ma już „ziobrystów” w Prawie i Sprawiedliwości – przynajmniej tych z Europarlamentu. Można rzec nieco złośliwie, że partia dochowała wierności tradycji: po kolejnych przegranych wyborach nastąpił kolejny rozłam. Tym razem szczególnie dotkliwy, bo dotyczący polityka z rdzenia partii, polityka symbolizującego wręcz twardy kurs PiS-u u władzy. Wyborcy prawicy nie ukrywają zdezorientowania, i trudno im się dziwić. W końcu o tym, że napięcie między Jarosławem Kaczyńskim i Zbigniewem Ziobrą narastało od lat, wiedzieli tylko wtajemniczeni lub bardzo uważni obserwatorzy sceny politycznej. Dla przeciętnych Polaków o poglądach konserwatywnych były minister sprawiedliwości był po pierwsze prawą ręką byłego premiera, a po drugie jego następcą, „delfinem”, który kiedyś przejmie stery.

W mediach zaroiło się od interpretacji, według których rozstanie z „ziobrystami” ma być rzekomo kolejnym dowodem na niezdolność Kaczyńskiego do współpracy z ludźmi. To jednak skrajne uproszczenie sprawy. Jak bowiem słusznie zauważył Piotr Zaremba – Ziobro nie jest niewinną ofiarą. Nie, on jest politycznym drapieżnikiem, i to dużej klasy. Krok po kroku realizuje swój plan polityczny. Gdy uznał, że nie może liczyć na zwiększenie wpływów w partii, wybrał samodzielność, przede wszystkim w nadziei na odegranie ważnej roli w wyborach prezydenckich 2015 roku. Ziobro chciał więc z PiS-u odejść w aurze dzielnego reformatora, któremu się nie udało naprawić partii, a Kaczyński chciał proces odchodzenia maksymalnie skrócić. Politycznie prezes PiS-u miał oczywiście rację: czekając niczego by nie zyskiwał, wyłącznie tracił.

Zrozumienie racji obu stron nie zmienia faktu, że – z punktu widzenia prawicy – stało się bardzo źle. Jarosław Kaczyński stracił kolejnego polityka średniego pokolenia, dzięki czemu PiS staje się jeszcze bardziej partią wiernych żołnierzy, a nie indywidualności. Oczywiście, będąc osaczonym w twardej opozycji, niezwykle trudno zaspokajać ambicje młodych zdolnych, choćby dlatego, że nie ma stanowisk do rozdania. Ale jednak to proces niepokojący i – chyba – w jakiejś mierze przynajmniej możliwy do powstrzymania. Politykom nie można bowiem stawiać zarzutu „nadambitności” – ambicja jest jedną z podstawowych sił napędowych polityki.

Ziobro gra na rok 2015, ale kart w ręku wcale nie ma tak wielu. Dziś wydaje się, że struktury partyjne – bez których nie ma prawdziwej polityki – pozostaną przy prezesie PiS-u. Media ojca Rydzyka – na które Ziobro tak liczył – nie zdecydowały się jednak na frontalną zmianę sojuszy. Ziobro, by przebić się do opinii publicznej, musi więc wdzięczyć się do mediów głównego nurtu, które instrumentalnie jego woltę oczywiście nagłośnią, ale... Po pierwsze, później mogą zmienić zdanie, a po drugie, dając wsparcie, dają także swego rodzaju pocałunek śmierci. Elektorat prawicy wyjątkowo alergicznie i podejrzliwie reaguje na tego rodzaju relacje, co wykazał przykład PJN.

PiS wciąż ma jeszcze szansę na odzyskanie wigoru i zdobycie w przyszłości władzy. Warunkiem jest szersze otwarcie się na nowe środowiska, a pierwsze próby miały miejsce przed wyborami. Do tego potrzebne jest wyciągnięcie na plan pierwszy młodych ludzi i znalezienie nowego języka komunikacji z wyborcami. Czasu jest sporo, bo aż trzy lata. Patrząc z innej perspektywy – tylko trzy lata.


Jacek Karnowski
Idziemy nr 46 (323), 13 listopada 2011 r.
Autor jest redaktorem naczelnym portalu www.wpolityce.pl
Wstecz...
piątek, 18 maja 2012

KOMENTARZE

Podzwonne dla Europy?

Sytuacja dzisiejszej Europy coraz bardziej przypomina tę, w której przed szesnastu wiekami znalazł się starożytny Rzym – pisze ks. Henryk Zieliński.
Więcej...

Wobec chrystianofobii

Do przemocy wobec katolików dochodzi również w krajach, w których znakomitą większość stanowią właśnie katolicy – pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Więcej...

Czeka nas nowe rozdanie?

Ekonomiści przewidują, że do końca roku co najmniej jeden kraj wyjdzie ze strefy euro – pisze Krzysztof Ziemiec.
Więcej...

Świat pana Stefana

Dziennikarz goniący za politykiem okazuje się nagle natrętem, którego można nawet uderzyć. Bo dziennikarz jest opozycyjny, a polityk rządzący – pisze Jacek Karnowski.
Więcej...

Patronka Bawarii

Od roku trwa wielkie pielgrzymowanie obrazu Matki Bożej po Bawarii – pisze Stefan Meetschen.
Więcej...

PORADY

Nasze zmartwychwstanie

Na ziemi człowiek ma inne ciało jako dziecko, inne jako dorosły, inne jeszcze na starość – a jednak ciągle pozostaje tą samą osobą. Bóg kocha nas z duszą i ciałem i po śmierci nie zmienia nas w kogoś innego - o zmartwychwstaniu ciała pisze ks. Marek Kruszewski.
Więcej...

Wizyta Gabriela

Po Niepokalanym Poczęciu drugim doniosłym wydarzeniem w życiu Maryi jest zwiastowanie. To trochę archaiczne słowo oznacza ogłoszenie, poinformowanie.
Więcej...

Niepokojące powiększenie

Węzły chłonne stanowią część układu limfatycznego. Ich rola polega na wytwarzaniu przeciwciał oraz na zatrzymywaniu komórek układu zapalnego biorącego udział w walce z zakażeniem.
Więcej...

Facebook