x

Pokoleniowy bunt

Czy masowe protesty w sprawie ACTA są oznaką czegoś więcej? Czy chodzi tylko o internet, czy to oznaka czegoś głębszego? Tego jeszcze nie wiemy, ale obserwować warto - pisze Jacek Karnowski.
Najpierw zapowiedź, a później podpisanie przez rząd Donalda Tuska międzynarodowej umowy ACTA oburzyły i zmobilizowały polski internet i polskich internautów w stopniu wcześniej nieznanym. Wielotysięczne, wielogodzinne manifestacje – co ważne, nie tylko w wielkich miastach, ale także w mniejszych ośrodkach – w kilku przypadkach przerodziły się nawet w drobne rozróby. Na ulice, mimo siarczystego mrozu, wyszła młodzież wszelkich odcieni politycznych, a także ta polityką na co dzień się nie interesująca. To zjawisko nie tylko polskie, ale też w żadnym innym kraju protesty nie przybrały takiej skali.

Większość protestujących ma oczywiście dość mgliste pojęcie o tej międzynarodowej, dość skomplikowanej, umowie. Wyczulenie na kwestie wolności w internecie jest jednak tak wielkie, że już samo podejrzenie nieczystych intencji władzy, samo ogólnikowe ostrzeżenie przed nadciągającą „cenzurą” wywołało bunt wręcz pokoleniowy. Bunt, w centrum którego nieprzypadkowo znalazła się „sieć” – coraz bardziej i bardziej stanowiąca prawdziwy nerw cywilizacji rozrywkowej i obrazkowej, w której żyjemy. Cywilizacji netu.

To prawda, młodzież wyszła na ulice, by bronić sprawy dla nas wszystkich istotnej – wolności wypowiedzi, dziś, zwłaszcza w mediach elektronicznych, znacznie ograniczonej. Ale jednocześnie była to obrona prawa do nieskrępowanego korzystania z muzyki, filmów, zdjęć i innych treści, wytworzonych zazwyczaj przez inne osoby lub firmy. Młodzi ludzie uważają, że to także jest ich święte prawo. Uważają, że internet jest wyjęty spod reguł obowiązujących w świecie książek czy prasy, gdzie treść zawsze ma właściciela. Że to „nowy, wspaniały świat” – a może także początek przemiany całego świata. Stąd duża popularność lewicowych, wręcz lewackich, antykorporacyjnych haseł podczas demonstracji.

Gdyby rzecz działa się za rządów Prawa i Sprawiedliwości, niejeden socjolog rozwodziłby się na temat „podskórnej frustracji”, „gęstej atmosfery”, „poczucia braku perspektyw” i całej masy innych czynników, które miałyby pchnąć młodzież do aktywnego sprzeciwu. Dziś tego typu głosów nie słychać, ale pytanie jest zasadne: czy masowe protesty w sprawie ACTA są oznaką czegoś więcej? Czy chodzi tylko o internet, czy to oznaka czegoś głębszego?

Tego jeszcze nie wiemy, ale obserwować warto. Bo z jednej strony brak jakichkolwiek innych oznak niezadowolenia czy protestu. Ale z drugiej – to pokolenie ma powody do narzekania. W większości nie znajdzie porządnej, etatowej pracy, nie zarobi kokosów, a ma rozbudzone nadzieje, także te konsumpcyjne. Możliwości emigracji również ma ograniczone – bo przecież za granicą także kryzys. Protest o szerszych celach mógłby się wydawać kwestią dni. W końcu co za problem zorganizować się w czasach internetu?

No właśnie, jednak problem. To trudno uchwytny, ale wyczuwalny paradoks tego obecnego buntu i tego pokolenia. Broni internetu jak niepodległości, epatuje możliwościami łączenia się, ale jednocześnie... prywatyzuje swoje życie bardziej niż pokolenia poprzednie. Właśnie za pomocą internetu. Bo mniejszość, owszem, szuka w sieci wspólnoty. Większość, niestety, szuka zupełnie czego innego, przede wszystkim rozrywki, zwłaszcza darmowej rozrywki. I jest gotowa protestować chyba wyłącznie w jej obronie.


Jacek Karnowski
Autor jest redaktorem naczelnym portalu Wpolityce.pl
Idziemy nr 6 (335), 5 lutego 2012 r.
Wstecz...
piątek, 18 maja 2012

KOMENTARZE

Podzwonne dla Europy?

Sytuacja dzisiejszej Europy coraz bardziej przypomina tę, w której przed szesnastu wiekami znalazł się starożytny Rzym – pisze ks. Henryk Zieliński.
Więcej...

Wobec chrystianofobii

Do przemocy wobec katolików dochodzi również w krajach, w których znakomitą większość stanowią właśnie katolicy – pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Więcej...

Czeka nas nowe rozdanie?

Ekonomiści przewidują, że do końca roku co najmniej jeden kraj wyjdzie ze strefy euro – pisze Krzysztof Ziemiec.
Więcej...

Świat pana Stefana

Dziennikarz goniący za politykiem okazuje się nagle natrętem, którego można nawet uderzyć. Bo dziennikarz jest opozycyjny, a polityk rządzący – pisze Jacek Karnowski.
Więcej...

Patronka Bawarii

Od roku trwa wielkie pielgrzymowanie obrazu Matki Bożej po Bawarii – pisze Stefan Meetschen.
Więcej...

PORADY

Nasze zmartwychwstanie

Na ziemi człowiek ma inne ciało jako dziecko, inne jako dorosły, inne jeszcze na starość – a jednak ciągle pozostaje tą samą osobą. Bóg kocha nas z duszą i ciałem i po śmierci nie zmienia nas w kogoś innego - o zmartwychwstaniu ciała pisze ks. Marek Kruszewski.
Więcej...

Wizyta Gabriela

Po Niepokalanym Poczęciu drugim doniosłym wydarzeniem w życiu Maryi jest zwiastowanie. To trochę archaiczne słowo oznacza ogłoszenie, poinformowanie.
Więcej...

Niepokojące powiększenie

Węzły chłonne stanowią część układu limfatycznego. Ich rola polega na wytwarzaniu przeciwciał oraz na zatrzymywaniu komórek układu zapalnego biorącego udział w walce z zakażeniem.
Więcej...

Facebook