x
Poniedziałek 28 t.zw.
2013-10-14 09:22

Łk 11,29-32
Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: „To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza.

Kiedy Jonasz wołał do pogan w Niniwie, król tego miasta-państwa Niniwy powiedział: „Kto wie, może się odwróci i ulituje Bóg, odstąpi od zapalczywości swego gniewu, a nie zginiemy?”
Mieszkańcy Niniwy dopuścili możliwość, że to, o czym mówi Jonasz zapewne jest prawdą.
Z pewnością nie byli fanami słów proroka Jonasza, ale potraktowali je na serio. Podobnie królowa Etiopii, Saba, wzięła na serio to, co usłyszała od króla Salomona.

Tymczasem Izraelici traktowali pojawienie się Jezusa jako ciekawe wydarzenie medialne.
Zbiegali się coraz liczniej.
Ale tak naprawdę, czekali na show, na cuda i znaki.

Więc Pan Jezus zapowiada, że żaden znak nie będzie dany, ludziom, którzy nie chcą potraktować Jezusa na serio.
Czasem i my mamy ochotę, żeby religia była ciekawym show.
Ustawiamy się wobec chrześcijaństwa jak wobec romantycznej gry.
A nie czegoś naistotniejszego na życie i na śmierć.

Obserwatorzy, oceniacze, sympatycy chrześcijaństwa, a nie chrześcijanie.
To do nas Pan Jezus mówi: Potraktuj mnie na serio.


XXVIII niedziela zwykła
2013-10-12 23:55

Łk 17,11-19
Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: „Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec”. Do niego zaś rzekł: „Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła”.

Tylko jeden z dziesięciu uzdrowionych okazał wiarę i wdzięczność Bogu.
Samarytanin.
To, że podróżował on z żydowskimi trędowatymi pokazuje nam ciekawą prawdę o życiu.
Ciężka poniżająca, wykluczająca ze społeczności choroba usunęła nienawiść i uprzedzenia społeczne.
Dlaczego właśnie Samarytanin czuł się najmocniej wdzięczny?

Zapewne dlatego, że uważał, iż jemu uzdrowienie się nie należy.
Myślał może, że Jezus należąc do narodu żydowskiego mógł uzdrowić żydów, a Samarytanina zostawić chorym.
Tymczasem trędowaci żydowscy uważali zapewne, że uzdrowienie się im jakoś należy.
Należeli przecież do narodu wybranego.
Co więcej, jako Judejczycy byli przecież „najlepszą” częścią tego narodu….

Pan Jezus pokazuje, że ludzie mogą być otwarci na uzdrowienie ciała a zamknięci na ewangelię czyli uzdrowienie duszy.

Po wyzwoleniu z trądu Samarytanin wraca, żeby podziękować osobiście Jezusowi, a jednocześnie uwielbia głośno Boga.
Wdzięczność i wiara to jedne z najpiękniejszych ludzkich cech.
Wdzięczność i wiara otwierają Samarytanina na dary Jezusa.

Pozwalają przyjąć od Jezusa uzdrowienie całego człowieczeństwa.


W Legionowie
2013-10-12 15:27
Byłem w Legionowie, w par. św. Jana Kantego.
Na spotkaniu różańcowym rodziców modlących się za dzieci.
Widziałem świeżą, bardzo piękną kaplicę stworzoną do całodziennej adoracji Pana Jezusa.
Podobała mi się zdecydowanie.
Brawa dla ks. Szcześniaka.
Wystrój, światło, dekoracja, marteriały - wszystko użyte do jednego celu: adoracji.
Głosiłem konferencję na temat: różaniec i obrączka.
Ale przy okazji słuchałem kilku świadectw.
Cenne.
Kto pojechał dziś do Legionowo, nie pożałował.



Sobota XXVII t.zw.
2013-10-11 23:17

Łk 11,27-28
Gdy Jezus mówił do tłumów, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: „Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś”.
Lecz On rzekł: „Owszem, ale również błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je”.

Słyszymy dziś w Ewangelii błogosławieństwa, komplementy.

To inny język niż ten, który spotykamy na co dzień.

Dużo w naszych spotkaniach słów cynicznych, złośliwych, bez miłości.
A przecież chrześcijanin jest powołany do tego, żeby błogosławić, a nie złorzeczyć.
Żeby znajdować w świecie znaki dobroci, miłości i łagodności Bożej.

Czy potrafisz dostrzec obok ludzi, którzy słuchają i zachowują Słowo Boże?
Czy zwykłeś ich zauważać?
Czy też jesteś zazwyczaj wpatrzony w zło i możesz wyliczyć od ręki wszystkich grzeszników w swoim środowisku?


Strata
2013-10-11 00:48
Myślę, że właśnie tracimy jako Kościół Polski młodych ludzi.
Ci starsi zostaną.
Ale część młodych właśnie tracimy.
Szkoda, bo każdy kryzys jest szansą.

sobota, 02 sierpnia 2014

KOMENTARZE

Trzeba pamiętać

Może to heroizm warszawskich powstańców sprawił, że nie staliśmy się nigdy siedemnastą republiką ZSRR?
Więcej...

Czujnością i pracą

Opozycja nie ma innej drogi niż wytrwała praca i niemal rewolucyjna czujność
Więcej...

Czas wkurzenia

Wkurzał się także Pan Jezus – bez ogródek mówił swoim oponentom, że są obłudnikami, kłamcami, a nawet synami diabła
Więcej...

Trzeźwość w cenie

Najczęstszą przyczyną wakacyjnych tragedii jest alkohol
Więcej...

Bojkot?

Te same środowiska, które dziś promują bojkot Korwin-Mikkego, wczoraj jeszcze gorszyły się moim apelem o usunięcie Palikota z Rady Bezpieczeństwa Narodowego
Więcej...

U nas też się dzieje

Po co szukać relaksu w jodze, uzdrowienia u bioenergoterapeuty czy sił płynących z różnych talizmanów, amuletów i pierścieni, skoro katolicy mają świętą Hildegardę z Bingen!
Więcej...

CO? Gdzie? Kiedy?

Facebook

Modlitwa w drodze

PORADY

Winny w imię prawdy

Inkwizycja do dziś oburza. W imieniu Kościoła usiłowano sprawować kontrolę nad ludzkimi sumieniami bez uznania ludzkiej wolności, którą szanuje sam Bóg.
Więcej...

Domowy catering

Jedzenie w słoikach może być dobrym rozwiązaniem nie tylko dla młodych wyjeżdżających na studia z rodzinnego domu.
Więcej...

Świadczenia urlopowe w 2014 roku

Sezon urlopowy w pełni. Często właśnie w okresie wakacyjnym pracownicy chcą skorzystać z dłuższego urlopu. Część zakładów pracy zdecydowało o utworzeniu zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, inni wypłacają świadczenia urlopowe.
Więcej...