x
Piątek XXIX t.zw.
2013-10-25 00:20

Łk 12,54-59
Jezus mówił do tłumów: „Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: «Deszcz idzie». I tak bywa. A gdy wiatr wieje z południa, powiadacie: «Będzie upał». I bywa. Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie?

Żydzi wg Jezusa z łatwością rozpoznają zjawiska naturalne, a z trudnością duchowe.
Zgłębili prawa przyrody, a nie rozumieją prawa duchowego.
A jak jest z nami?

Posłuchajmy św. Franciszka z Asyżu, który nie kończył żadnego seminarium, ani studiów teologicznych, a rozpoznaje prawa duchowe:

Pozdrowienie cnót

1Bądź pozdrowiona, Królowo Mądrości, Pan niech cię strzeże z twą siostrą, świętą, czystą Prostotą.
2Pani święte Ubóstwo, Pan niech cię strzeże z twą siostrą, świętą Pokorą.
3Pani święta Miłości, Pan niech cię strzeże z twą siostrą, świętym Posłuszeństwem.
4Wszystkie najświętsze cnoty, niech was strzeże Pan,
od którego się wywodzicie i pochodzicie.
5Nie ma w ogóle na całym świecie żadnego człowieka, który mógłby jedną z was posiadać, jeśli wcześniej nie umarłby.
6Kto jedną posiada, a innym nie uchybia, posiada wszystkie.
7I kto jednej uchybia, żadnej nie posiada i wszystkim uchybia (por. Jk 2, 10).
8
I każda zawstydza wady i grzechy.
9Święta Mądrość zawstydza szatana i całą jego przewrotność.
10Czysta i święta Prostota zawstydza całą mądrość tego świata (por. 1Kor 2, 6) i mądrość ciała.
11Święte Ubóstwo zawstydza pychę i skąpstwo, i troski tego świata.
12Święta Pokora zawstydza pychę i wszystkich ludzi, którzy są ze świata, podobnie i wszystko co jest ze świata.
13Święta Miłość zawstydza wszystkie pokusy diabelskie i cielesne, i wszelką bojaźń cielesną.
14Święte Posłuszeństwo zawstydza wszelkie ludzkie i cielesne pożądania,
15
i utrzymuje ciało w umartwieniu, aby było posłuszne duchowi i aby słuchało swego brata,
16
i czyni człowieka poddanym i uległym wszystkim ludziom,
17
i nie tylko samym ludziom, lecz także dzikim i okrutnym zwierzętom,
18
aby mogły z nim czynić, co zechcą, na ile im Pan z wysoka pozwoli (por. J 19, 11).


Czwartek XXIX t.zw.
2013-10-25 00:15

Łk 12,49-53
Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie.

Święty Franciszek z Asyżu chwalił brata ogień:

„Pochwalony bądź, Panie mój, przez brata ogień,
którym rozświetlasz noc: i jest on piękny, i radosny, i krzepki, i mocny.”

Ogień w Starym Testamencie spełniał miedzy innymi rolę oczyszczającą.
Szlachetne metale oczyszczano w bardzo wysokiej temperaturze.
Przez „próbę ognia” możliwe było odróżnienie podróbki od oryginalnego towaru: fałszywe złoto spaliło się w ogniu.
Zostawało prawdziwe.

Ogniem rozpalonym przez Jezusa jest prawda o Bogu.
Ogień Jezusa wypala z judaistycznej tradycji, to co było w niej tylko fałszywe, mylne i zaciemniające.
Ogień Jezusa wypala w nas wszystkie niszczące nas złudzenia, wszystkie głupie kompromisy ze światem.


Schody
2013-10-24 13:29

Z nowych rzeczy w naszym franciszkowym kościele ucieszyły mnie najmocniej schody.
Granitowe, solidne, ładne; ślusarze właśnie robią teraz balustrady.
Wspólna robota: Ks. Proboszcz zorganizował, fachowcy budowali, parafianie dali pieniądze, wspólnoty kwestowały…
Wiele osób pomaga.
Poczułem jakoś, że także moje żebranie po kolędzie jest składową tego wspólnego wysiłku.
Ławki w kościele, malowanie wewnątrz, ocieplenie z tynkiem zewnątrz, dachy, salka ministrancka i wiele innych inwestycji - kawałek po kawałku parafia jest coraz ładniejsza; kościół i plebania też.
Schody to już jakieś wyjście z kościoła na zewnątrz. Z czasem powstaną chodniki, aleje, zieleń, otoczenie zewnętrzne. Potem będzie można dbać o przyozdabianie wnętrza.
To cieszy.


Ojciec Bronisław Mokrzycki SJ o JP II
2013-10-24 08:46

"(...) I dzisiaj chciałbym dotknąć tylko niektórych punktów dotyczących głębi życia bł. Jana Pawła II. To po pierwsze: właśnie to głębokie wyczucie sacrum, adoracyjne podejście do Boga żywego, do Jezusa Chrystusa, zwłaszcza w Eucharystii, do Bożych przykazań, że te istotne Boże przykazania są absolutne, że to nie jest do dyskusji, to u niego było widać.

To było widać przez wiele lat, kiedy jeszcze był w Krakowie. Często odwiedzał bazylikę, celebrował i odpustowe msze święte i przy innych okazjach i gdy głosił homilie, w bazylice, czy przed bazyliką na placu, ten ogień w jego oczach, głos mocny, gdy chodziło o obronę czci Bożej wobec tego, co się działo, co moce zła usiłowały wykorzenić z duszy narodu. Jak bronił człowieka, zwykłego człowieka. W tych dwóch sprawach zapalał się jak gdyby płomień w jego oczach , taki błysk i gesty bardzo mocne, zdecydowane i tonacja głosu, że aż ciarki przechodziły. A jednocześnie taki łagodny, taki serdeczny, taki rozumiejący każdego człowieka, od przedszkolaczków, do których się zniżał - on przecież wybitny filozof - poprzez ludzi chorych, ciężko chorych, kalekich, wyrzuconych poza nawias, cierpiących w szpitalach. Przychodził i klękał przy łóżku, całował po rękach(...)".

fragmenty z homilii wygłoszonej w dniu wspomnienia bł. Jana Pawła II

przez ks. Bronisława Mokrzyckiego SJ


Łatka
2013-10-23 17:11

Mam przypiętą „łatkę”, opinię, że publicznie krytykuję biskupów.

Komu zawdzięczam tę łatkę?
Może donosicielom, którzy przekręcali moje wypowiedzi?
Czy też ktoś opatrznie zrozumiał moje intencje i słowa?
Albo komuś było to na rękę?

Bo nawet przy pewnym „ostracyzmie” wobec mnie nie piszę na temat księży biskupów i nie wypowiadam się – mimo zaproszeń - w świeckich mediach.
W kościelnych mediach doceniam zalety i z szacunkiem dla prawdy raczej „zakrywam nagość”.

Traktowałem zawsze następców apostołów z wielkim szacunkiem i życzliwością, nawet wtedy gdy mówiłem coś do nich jak mężczyzna do mężczyzny.
Uważam jednak, że nie można zawsze przytakiwać przełożonym, zwłaszcza kiedy skutki jakiegoś działania mogą być niebezpieczne dla dobra innych dzieci Kościoła.
Sądzę, że lepiej jak powiem coś wprost, nawet gdy to nie podoba się.  Dbam by mówić nie z buntu czy zemsty - staram się dbać o dobro Kościoła.
Rozumiem teologiczny sens, zakres władzy i godność biskupów.
Mam też świadomość biblijnego Dawida, że nie powinno podnosić rękę na pomazańca Bożego - od tego jest Bóg.
Poza tym całkiem lubię naszych biskupów warszawsko-praskich.
Może być mi jedynie przykro, że bez wzajemności.
Ale jak to mówi psychologia, często mylimy się w rozpoznaniu, kto jest dla nas naprawdę dobrze nastawiony.

Wierzę, że wcześniej czy później Pan Bóg pokaże prawdę.
Pokaże, kto był prawdziwym współpracownikiem biskupów a kto tak naprawdę szkodził jedną ręką Kościół budując a drugą Go burząc.


wtorek, 02 września 2014

KOMENTARZE

Jesienna ofensywa

Gdyby z urzędem przewodniczącego Rady Europejskiej wiązała się realna władza, to ubiegaliby się o nią tej miary europejscy przywódcy, co Angela Merkel, David Cameron czy Francois Hollande
Więcej...

Przed szczytem NATO

Wojny na wschodniej Ukrainie mogło w ogóle nie być, gdyby Zachód sięgnął po odpowiednie narzędzia już po aneksji Krymu
Więcej...

Węgry na rozstajach

Od Orbána możemy się wiele nauczyć, ale naszym towarzyszem drogi ten wybitny polityk już raczej nie będzie
Więcej...

Szkolne niepokoje

Przygotowania do posłania mojej sześciolatki do pierwszej klasy wyznaczał rok rozterek, walki z pomysłami MEN, w końcu decyzja: szkoła katolicka
Więcej...

Wiara i przemoc

Dlaczego Turek broni irackich chrześcijan głośniej niż ich europejscy bracia w wierze?
Więcej...

Wolna dzieciarnia

Bawić się w wojnę na grach komputerowych można. Bo gry są oficjalnie dopuszczone do użytku, a patyk nie
Więcej...

Prawo do wypoczynku

Wakacje Polaków AD2014 okiem dziennikarza
Więcej...

CO? Gdzie? Kiedy?

Facebook

Modlitwa w drodze

PORADY

Upomnienie

Każdy wierzący ma prawo upominać braci w wierze, kiedy dostrzega, że idą w stronę piekła
Więcej...

Alergia na metale

Czasem prosta alergia na metale może utrudniać ludziom pracę zawodową, a nawet codzienne funkcjonowanie.
Więcej...

Ustawa o prawach konsumenta

Po wejściu w życie ustawy o prawach konsumenta, prawa kupujących i obowiązki sprzedających będą identyczne w całej Unii Europejskiej.
Więcej...