x
Jeśli kiedyś zostanę - koniec
2012-05-18 00:14

Kończę już swoje rozważania na temat probostwa.
Wygląda, że się nadaję.

Zalet mam jeszcze dużo.
Spore zasoby ciepła i empatii.
Umiem prowadzić do modlitwy.
Lubię Boga.
Potrafię przyjąć uwagę krytyczną.
Szanuję nawet wrogów i przełożonych.
Znam się na wystroju kościołów; magisterium z historii sztuki chrześcijańskiej.
Nie mam problemów z mówieniem kazań.
Gram na gitarze, śpiewam i tańczę….
Jestem skromny, otwarty i niechciwy.
Mam prawidłową orientację.
Znam się na kilku rzeczach.
Umiem nawet od biedy poprowadzić audycję czy warsztat.

Jestem domyty, doprany i rozwijam się.
Umiem mówić dziękuję i przepraszam.
Doceniam pracę innych.

I tak sobie myślę: za którą z moich licznych zalet nie zostanę proboszczem, chichi.

I mimo tej ostatniej myśli, mam wciąż mam nadzieję, że ludzie są dobrzy.


Jeśli kiedyś zostanę proboszczem 11
2012-05-15 06:29

Dlaczego piszę o tym probostwie?

Jest to składowa kluczowego dla mnie pytania:  co dalej robić w życiu?

Mam 45 lat.

Powinienem w życiu ‘zawodowym’ zacząć jakiś nowy temat.
Teraz. Póki mi się jeszcze chce pracować.

Więc pytam: do czego się nadaję?
Na co mam ochotę? Jakie możliwości?
Gdzie będę mógł kochać najbardziej?
Bycie proboszczem jest jedną z możliwości do rozważenia.


Jeśli kiedyś zostanę proboszczem 10
2012-05-14 12:08

Czy będę jako ewentualny proboszcz umiał współpracować z kurią?
Pracowałem przez 5 lat jako pracownik kurii, więc temat kurii nie jest mi obcy.
Mam swoje zdanie.
Ale szacunek odwzajemnię szacunkiem.


Jeśli kiedyś zostanę proboszczem 9
2012-05-13 19:49

Czy będę, jako ewentualny proboszcz umiał współpracować z siostrami zakonnymi?

W sumie oprócz 7 lat kapelanii, mam za sobą setki godzin spowiedzi różnych zgromadzeń. I jakieś pojęcie o życiu zakonnym.

Jak na księdza diecezjalnego jestem stosunkowo dobrze przygotowany do współpracy z zakonami.
Także żeńskimi.


Jeśli kiedyś zostanę proboszczem 8
2012-05-13 19:34

Czy będę, jako ewentualny proboszcz umiał współpracować z księżmi?

Myślę, że z 80% księży tak. W zespole przyjmuję zwykle rolę lidera emocjonalnego – troszczę się, żeby atmosfera była życzliwa.

Miałem okazję zajmować się aż do śmierci starszym,chorym księdzem, ś.p. Piotrem Koczkodajem.

Myślę, że z większością młodych księży też bym był w stanie współpracować.

Dużo spowiadam księży.
To zwiększa mój szacunek do nich i zrozumienie.


piątek, 18 maja 2012

KOMENTARZE

Podzwonne dla Europy?

Sytuacja dzisiejszej Europy coraz bardziej przypomina tę, w której przed szesnastu wiekami znalazł się starożytny Rzym – pisze ks. Henryk Zieliński.
Więcej...

Wobec chrystianofobii

Do przemocy wobec katolików dochodzi również w krajach, w których znakomitą większość stanowią właśnie katolicy – pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Więcej...

Czeka nas nowe rozdanie?

Ekonomiści przewidują, że do końca roku co najmniej jeden kraj wyjdzie ze strefy euro – pisze Krzysztof Ziemiec.
Więcej...

Świat pana Stefana

Dziennikarz goniący za politykiem okazuje się nagle natrętem, którego można nawet uderzyć. Bo dziennikarz jest opozycyjny, a polityk rządzący – pisze Jacek Karnowski.
Więcej...

Patronka Bawarii

Od roku trwa wielkie pielgrzymowanie obrazu Matki Bożej po Bawarii – pisze Stefan Meetschen.
Więcej...

PORADY

Nasze zmartwychwstanie

Na ziemi człowiek ma inne ciało jako dziecko, inne jako dorosły, inne jeszcze na starość – a jednak ciągle pozostaje tą samą osobą. Bóg kocha nas z duszą i ciałem i po śmierci nie zmienia nas w kogoś innego - o zmartwychwstaniu ciała pisze ks. Marek Kruszewski.
Więcej...

Wizyta Gabriela

Po Niepokalanym Poczęciu drugim doniosłym wydarzeniem w życiu Maryi jest zwiastowanie. To trochę archaiczne słowo oznacza ogłoszenie, poinformowanie.
Więcej...

Niepokojące powiększenie

Węzły chłonne stanowią część układu limfatycznego. Ich rola polega na wytwarzaniu przeciwciał oraz na zatrzymywaniu komórek układu zapalnego biorącego udział w walce z zakażeniem.
Więcej...

Facebook