2012-03-13 11:20
W internecie zawrzało. Znany dziennikarz i podróżnik, pan Wojciech Cejrowski, przygotował kolejny program. Nic by nie było w tym ciekawego gdyby nie to, że zawrzało wczoraj, a program powstał wiele miesięcy temu i był dostępny w otchłaniach internetu.
O którym odcinku mowa? "Buddyzm". Wielu internautów, a także niektóre serwisy internetowy opublikowały „ową wrzawę” na pierwszych stronach. A jak było z tym odcinkiem? Posłuchajcie…
Przede wszystkim zachęcam najpierw do obejrzenia go TUTAJ (akurat tutaj m.in. znalazłem film) . Dlaczego oglądać? Bo dzisiaj bardzo popularne są w internecie dyskusje na temat filmów, wypowiedzi, Radia Maryja – nawet jeśli dyskutanci nie zadali sobie trudu, aby zapoznać się z materiałem źródłowym.’
Jeśli już obejrzałeś, Szanowny Czytelniku, w/w filmik, to pewnie masz już wyrobione na jego temat jakieś swoje zdanie. Ja chciałem zwrócić uwagę tylko na jedną wypowiedź – „głupie ludzie”. Właśnie to sformułowanie spowodowało, że na głowę Pana Wojtka posypały się gromy. Ale warto zwrócić uwagę, w jakim kontekście pojawia się to zdanie. Przecież Pan Wojtek mówi o tych „głupich ludziach”, którzy przyjeżdżają z Europy i bezmyślnie naśladują to, co robią Buddyści. I rzeczywiście, każdy obiektywny człowiek przyzna rację, że małpowanie jest głupotą. Cokolwiek by się nie robiło. I zwykle w parze z tą głupotą człowiek naraża się na śmieszność.
Oczywiście, jeżeli tylko na śmieszność – to jeszcze nie problem. Gorzej, jeśli to małpowanie ściąga na małpującego idące znacznie dalej konsekwencje. Przecież np. chodzenie wokół stupy, jest oddawaniem czci czemuś innemu niż Bóg. Przecież dolewanie „świętej” oliwy do ognia jest oddawaniem czci czemuś innemu niż Bóg. Przecież składanie ofiar w świątyni byddyjskiej etc….
I niestety dzisiaj również Chrześcijanie, niby niewinnie, ustawiają w swoich domach wesołych buddów, hinduistyczne bóstwa, znaki i symbole oraz wszelkiego rodzaju gadżety kultyczne zaczerpnięte z Dalekiego Wschodu. Wieszają portrety „bóstw” w domach i dziwią się, czemu Ksiądz po kolędzie się czepia… Ano dlatego: „Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną” – i tyle w temacie.
P.S. Jakby ktoś chciał wiedzieć co się działo z takimi, którzy jednak Boga nie posłuchali - Kpł 20, 2, Iz 44,4, Ef 5,5, Pwt 13, 6-8.
P.S. 2 I rzeczywiście, głupie ludzie…
2012-02-28 11:04
Dzisiaj rano spotkałem się z Księdzem Redaktorem Henrykiem , który poprosił, żeby umieścić może jakiś nowy post na blogu. Obiecałem ze to zrobię - a więc robię :)
Ostatnio nie chce mi się komentować już chyba niczego, o czym donoszą media. Okazuje się, że największym problemem naszego Kraju są dzisiaj finanse Kościoła. Temat finansów jest tematem numer jeden w szkole, pracy, na wszelkiego rodzaju spotkaniach.
Oczywiście, najbardziej zainteresowani są ci, którzy w kościele od lat nie byli, albo nie wrzucili na tacę nawet statystycznej złotówki...
I w ten sposób przestaje być istotne to, czego Kościół naucza, a ważne jest to nie czym, ale z czego żyje...
Dlaczego? Chyba dlatego, że Kościół wciąż jest niezależny, niestrudzenie głosi Ewangelię, wskazuje grzech, poucza, wskazuje drogę ku życiu wiecznemu. I dlatego właśnie nie jest wygodny.
A młodych najlepiej odciągnąć właśnie w ten sposó od Kościoła. Niektórzy boja się, żeby przypadkiem nie doszli do zbawienia...
2012-02-15 10:27
Rozważam nawet możliwość zgłoszenia się na policję i prośby o łagodny wymiar kary.
Również moi rodzice i siostra chyba powinni poddać się procesowi zmiany tożsamości i wyjechać do innego miasta...
Dlaczego? Bo jestem KSIĘDZEM...
Myślę że już niedługo jednym z bardziej obraźliwych określeń drugiego człowieka będzie tekst w stylu "ty księżulku"...
Kiedy czytam komentarze internautów to dowiaduję się że wszyscy księża (a więc także i ja) to złodzieje, nieroby, pedofile i obywatele obcego państwa. Dodtakowo wyrywają staruszkom z rąk portfele - i jakby tego było mało - codziennie łupią państwową kasę. Skoro wszyscy, to ja też...
Dzisiaj bycie księdzem to w zasadzie już przestępstwo. A nie daj Boże, głoszącym publicznie Ewangelię...
Jak można być tak prymitywnym i mówić że małżeństwo to mężczyzna i kobieta, że zarodek ludzki jest już człowiekiem a aborcja to zwykłe morderstwo, że robienie sobie ludzi na szkle i to takich jak się chce jest czymś złym, że albo człowiek rodzi się kobietą, albo mężczyzną i koniec....
I w tym kontekście pytam, gdzie te ponad 30 milionów Katolików w Polsce, którzy powinni żyć tak jak wierzą, a nie wierzących tak jak żyją?
A niestety zdarza się, i to niestety dosyć często, ze pierwszy kamień leci właśnie z tego iluś tam milionowego tłumu...
Może warto powoli zacząć wychodzić z okopów...
2012-01-13 22:09
Tak, to prawda, przyznaję się. Sporo czasu spędzam w internecie. Nie przeszkadza mi to w pracy modlitwie etc, a wręcz w niektórych rzeczach mi pomaga. Oto przykład.
W poprzednim poście pisałem o blogerach, którzy przelewają swoje "złote" myśli na... no właśnie na co? Powiedzmy że na monitor. Dzisiaj kilka słów o blogach, które spotykamy w rzeczywistości wirtualnej, a dotyczą tzw. Tradycji ( lub tradycji? - czasem czytając ichniejsze posty trudno to rozgraniczyć). I zanim napiszę coś dalej, pragnę zaznaczyć, że sam jestem zwolennikiem terroryzmu liturgicznego, czyli bardzo skrupulatnego przestrzegania rubryk. Nie będę w moim wpisie podawał konkretnych blogów i ich adresów - nie zasłużyli na bezpłatną reklamę. Chciałbym się jednak odzieść do niektórych poglądów prezentowanych przez w/w środowiska. A w zasadzie do jednego - ekumenizmu.
Boli mnie bardzo, gdy czytam komentarze, szczególnie jednego autora, dotyczące jedności Kościoła. Zresztą tytuł wpisu właśnie stamtąd zaczerpnąłem. Pomijam zupełnie fakt, że w opinii Czcicgodnego Autora każdy, kto angażuje się w ruch ekumeniczny jest ignorantem religijnym, odstępcą od wiary i ma jeszcze kilka innych negatywnych cech (nawet jeśli jest biskupem czy papieżem). Najbardziej boli mnie język i styl, w jakim Autor mówi o naszych braciach - Chrześcijanach. Język pełen jadu, złości, pokazywania że moje jest na wierzchu... To prawda, że niekeidy Autorowi udaje się zauważyć rzeczywiste "przegięcia" liturgiczne. Ale nie jest już prawdą to, że działania ku jednosci są złe same w sobie. Śmiem zaryzykować tezę, że Autor, któy chce, w swoim mniemaniu, bronić Kościoła Świętego przed wszelkim złem, sam stawia się de facto poza nim! Przecież negując potrzebe dążenia do jedności staje wbrew pragnieniu Jezusa z Wieczernika! Staje wbrew pragnieniu Kościoła, jego Pasterzom. I tu dochodzimy do paradoksalnej sytuacji, gdzie powoli policjant (samozwańczy - ale zawsze) wchodzi na drogę przestępcy. Ten, który wielu dookoła nazywa heretykami i odszczepieńcami, sam się od Kościoła odłącza...
Dlaczego tak się dzieje? Bo, moim zdaniem brakuje jednego - miłości. Jeżeli moje działania wypływają z autentycznej troski i miłości, a ponadto weryfikowane są poprzez spotkania z Panem - nic mi nie grozi. Gorzej, jeżeli w miejsce miłości wejdzie moje własne "ja" i zaczynam się modlić słowami "bądź wola Twoja, oby tylko byłą zgodna z moją"...
Tymczasem "Bóg jest większy" i "Wszystko jest możliwe dla tego, kto wierzy" - dzisiaj będę się modlił o jedność w Kościele i pomiędzy Kościołami, w miłości.
2012-01-09 15:06
Przyznam się szczerze, że wcale mi się nie chce prowadzić bloga... Dlaczego? Bo trzeba robić to systematycznie (jak to u mnnie wychodzi, każdy widzi), trzeba na bieżąco śledzić różne wydarzenia (żeby mieć o czym pisać), trzeba w końcu usiąść i coś naskrobać.
Co ciekawe, spotkałem osoby, które twierdzą, że czytają moje tekściki...
Dzisiaj postanowiłem sobie przez chwilę poprzeglądąć blogi różnych znanych osób. Takich, których teksty cytowane są na pierwszych stronach popularnych portali internetowych. Co znalazłem? NIC! Na tych blogach bardzo często nie ma nic, oprócz ataków, obelg, inwektyw, nowych słówek których język polski nie zna (np. katoprawica lub moje ulubione - Klechistan ).
Najśmieszniejsze (ale jednocześnie tragiczne) są blogi, gdzie np. profesor (oj, przepraszam - profesorka) ekonomii jawi się czytelnikowi jako znawca Kościoła Katolickiego i jego nauczania. Oczywiscie po odciśnięciu wody zawierającej mnóstwo nienawiści i obraźliwych sformułowań, nie zostaje praktycznie nic. Ale cóż - Pani Profesorka się wypowiedziała - z głębokości serca przemówiły usta.
I kiedy czytam sobie te różnego rodzaju bzdurki i głupotki myślę, że biedni są ci, którzy je tworzą. Ale jeszcze biedniejsi są ci, którzy rzeczywiście i z przekonaniem to czytają. Z tych tekstów zionie pustką - dramatem człowieka, który chociaż się uśmiecha na zdjęciu, do końca nie jest szczęśliwy. Szczęśliwy człowiek nie chlapie jadem, nie zajmuje się ciągłą i bezsensowną krytyką, nie sieje niezgody. Wręcz przeciwnie - buduje wokół siebie atmosferę miłości i jedności.
Dlatego chcrześcijańśki blog powinien być miejscem, które pomaga czytelnikowi spotkać Pana, narzędziem Nowej Ewangelizacji i miejscem, z którego możemy czerpać nadzieję.
Chrześcijański blog, poprzez ocenę rzeczywistości, powinien też pomogać w podejmowaniu decyzji i kształtowania naszego człowieczeństwa...
STOP!
I znowu wyszło mi kazanie... Ale cóż - księdzem się jest na wszystkich płaszczyznach; nie da sie tego ukryć :)
- PODZWONNE DLA EUROPY? - ks. H. Zieliński
- ZAKONNICE XXI WIEKU - wywiad M. Glabisz-Pniewskiej z m. Jolantą Olech SJK
- KOCHANI MOI - I. Świerdzewska
- LEFEBRYŚCI: TRUDNY DIALOG - K. Gołębiowski (KAI)
- SERCE POWINNO WIDZIEĆ - wywiad o. S. Tasiemskiego OP (KAI) z kard. Robertem Sarahem
- ACH, JAKI BĘDZIE ŚLUB - E. Steczkowska
- WOBEC CHRYSTIANOFOBII - D. Kowalczyk SJ
- CZEKA NAS NOWE ROZDANIE? - K. Ziemiec
- ŚWIAT PANA STEFANA - J. Karnowski
- NARODOWE CAŁKIEM NOWE - I. Świerżewska
- PISARZ NAJBARDZIEJ WARSZAWSKI - L. Molak
- PATRONKA BAWARII - S. Meetschen
KOMENTARZE
Podzwonne dla Europy?
Sytuacja dzisiejszej Europy coraz bardziej przypomina tę, w której przed szesnastu wiekami znalazł się starożytny Rzym – pisze ks. Henryk Zieliński.
Więcej...
Wobec chrystianofobii
Do przemocy wobec katolików dochodzi również w krajach, w których znakomitą większość stanowią właśnie katolicy – pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Więcej...
Czeka nas nowe rozdanie?
Ekonomiści przewidują, że do końca roku co najmniej jeden kraj wyjdzie ze strefy euro – pisze Krzysztof Ziemiec.
Więcej...
Świat pana Stefana
Dziennikarz goniący za politykiem okazuje się nagle natrętem, którego można nawet uderzyć. Bo dziennikarz jest opozycyjny, a polityk rządzący – pisze Jacek Karnowski.
Więcej...
Patronka Bawarii
Od roku trwa wielkie pielgrzymowanie obrazu Matki Bożej po Bawarii – pisze Stefan Meetschen.
Więcej...




